Niespodzianka w Lubinie

Metraco Zagłębie Lubin przegrało drugi mecz w sezonie, a pierwszy na własnym parkiecie. W kategoriach niespodzianki należy rozpatrywać dzisiejsze zwycięstwo zespołu Energa AZS Koszalin. Spotkanie trzymało w napięciu przez większość czasu, ale w końcówce zdecydowanie lepiej zaprezentowały się przyjezdne, które wygrały 24:21 (12:11).

Metraco Zagłębie Lubin do dzisiejszego spotkania przystąpiły bez trzech zawodniczek. Sztab szkoleniowy nie mógł skorzystać z Zuzanny Ważnej, Małgorzaty Mączki oraz Agaty Wasiak. Dwie pierwsze leczą urazy, Agata Wasiak pauzuje za niebieską kartkę, otrzymaną w meczu w Kościerzynie.

Mecz rozpoczęły przyjezdne i to one za sprawą Ksenii Protosenko otworzyły wynik meczu. Na odpowiedź miedziowych nie trzeba było długo. Beatę Kowalczyk po zespołowej akcji pokonała Paulina Piechnik. Trzy kolejne trafienia były już autorstwa koszalinianek i w piątek minucie mieliśmy 1:4. Strzelecką niemoc przełamała w ósmej minucie Kinga Grzyb, chwilę później miedziowe złapały kontakt dzięki trafieniu po kontrze Pauliny Piechnik. W dziesiątej minucie bramkę na remis rzuciła Karlina Semeniuk. Od tego momentu byliśmy świadkami wymiany ciosów, a w 15. minucie lubinianki wyszły na pierwsze prowadzenie w meczu. Autorką siódmej bramki dla gospodyń była Jovana Milojević. Później podopiecznym Bożeny Karkut i Renaty Jabubowskiej zdarzył się słabszy okres i Energa odskoczyła na dwie bramki – 11:9 w 22. minucie. Ostatnie osiem minut to ponownie walka bramka za bramkę, przyjezdne do przerwy mogły prowadzić do przerwy różnicą dwóch bramek, ale rzut karny, wykonywany Ksenii Protosenko obroniła Monika Wąż.

Rzutem karnym zakończyła się pierwsza połowa i rzutem karnym rozpoczęła się druga część spotkania. Tym razem jednak przed szansą stanęła Adrianna Górna, która zdobyła bramkę na remis. Chwilę później miedziowe grały w podwójnej przewadze, ale nie dość, że nie rzuciły bramki, to jeszcze dały się pokonać rywalkom. To podcięło miedziowym skrzydła, co wykorzystały rywalki. W 38. minucie na tablicy wyników było 12:15. Na domiar złego pięć minut później czerwoną kartę za faul ujrzała Paulina Piechnik. Mało tego, chwilę później miedziowe musiały radzić sobie w podwójnym osłabieniu. Lubinianki wyszły z tej opresji obronną ręką, wygrywając 1:0, jednak wciąż musiały odrabiać straty. Ta sztuka udała się w 47. minucie, karnego wykorzystała Ada Górna i był remis po 17. Lubinianki nie potrafiły jednak wykorzystać swoich szans na wyjście na prowadzenie, a rywalki dziesięć minut przed końcem znów odskoczyły na dwie bramki – 18:20. Niestety później sytuacja miedziowych była dużo gorsza. Na sześć minut przed końcem Metraco Zagłębie Lubin przegrywało 19:23, koszalinianki grały mądrze i długo „zabierając” cenny czas. Losów meczu nie udało się już odwrócić.

MVP meczu: Paulina Mazurek (Energa)

Metraco Zagłębie Lubin – Energa AZS Koszalin 21:24 (11:12)

Metraco Zagłębie: Maliczkiewicz, Wąż – Bilik, Grzyb 2, Semeniuk 3, Trawczyńska, Buklarewicz, Rosińska, Górna 5, Piechnik 3, Belmas, Milojević , Wojtas 1, Pielesz 4, Milojević 3.

Energa AZS: Kowalczyk, Sach – Budnicka, Grobelska 2, Protsenko 3, Michałów 4, Mazurek 2, Tracz 5, Roszak 4, Kaczanowska, Urbaniak 2, Rycharska 2, Nowicka.

Udostępnij

  • wykop.pl

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "Niespodzianka w Lubinie"

Powiadom o
avatar

Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Aaa
Gość
Aaa
1 dzień 7 godzin temu

ŻADNA niespodzianka , to było do przewidzenia 😉 a zarządowi gratuluję polityki klubu , wychowanka ładuje nam pięć bramek i gra koncertowo .

MisiuPysiuMordowaty
Gość
MisiuPysiuMordowaty
3 dni 21 minut temu

Moja Walentynko!

Chcę rano budzić się obok Ciebie w łóżku…
Chcę całować Cię po brzuszku…
Chcę Cię pieścić słodko tak,
by nasze serca grały w jeden wspólny takt…
Pragnę szeptać Ci co dzień na uszko,
że Cię kocham me Serduszko

Trol
Gość
Trol
3 dni 4 godzin temu

DNO I NĘDZA Karkutowa pakuje mandaty bo nawet juniorki rozpracuja twoja taktyke zachamowala rozwój takich zawodniczek jak buklarewicz belmas milojevic rusza się po boisku jak wóz z węglem żenada

Julen
Gość
Julen
3 dni 8 godzin temu

To co grają to jakiś dramat!!! To nie jest drużyna tylko zbieranina dziadostwa! Ile można liczyć na Grzyb jak ona już tyle dała tej drużynie że ratowała nie jeden mecz. Ala jest bez formy ale gra bo jest ze Świerczokiem więc mysi być. Semena błąd za błędem, jednym słowem emerytka która sie tylko tatułuje i cieszy się złą sławą. Łosiu zaniedbana, Pielesz bez formy. A trenerka mówi że ma pretensje do każdej zawodniczki. A do siebie?

MkskibicAW
Gość
MkskibicAW
3 dni 8 godzin temu
Mądrzy ludzie pisali,że bedzie gubienie punktów i na mistrzostwo nie ma szans. Wszyscy to widzą tylko nie ci najbardziej zainteresowani: nie ma trenera to i nie ma wyników. Już dzisiaj można napisać panie Witku i pani Bożenko, że po raz 57 wam się nie uda. Dobrego trenera to się poznaje nie po tym jak się wygrywa 10 bramkami z amatorkami np z Kościerzyny, ale po tym gdy wynik jest na styk lub w meczu nie idzie. A Zagłębie każdy taki mecz przegrywa. Wnioski? Macie resztki honoru, czy chcecie aby ta garstka kibicow która chce jeszcze oglądać tą padlinę przyniosła odpowiednie… Czytaj więcej »
Kuba
Gość
Kuba
3 dni 22 godzin temu

tragedia. konczcievenqJ Panie i wstydu oszczedzcie

gonzo
Gość
gonzo
3 dni 22 godzin temu

Mecz w wykonaniu Zagłębia to obraz nędzy i rozpaczy. I połowa, można zrozumieć przerwa itd. ale II połówka co to było? „Najlepszy” moment w wykonaniu Zagłębia to „wykorzystanie” przewagi dwóch zawodniczek, wynik 0-1. Masa niedokładnych podań… . Koszalinowi chciało się i brawa im za to, Lubinowi nie koniecznie.

Erni
Gość
Erni
3 dni 22 godzin temu

Obraz nędzy i rozpaczy.

wpDiscuz