Na policję zgłosił się mężczyzna, twierdząc, że ukradł złotą biżuterię z jednego z mieszkań w Ścinawie. Szybko wyszło na jaw, że kłamie, a za przyznanie się do winy zapłacił mu prawdziwy złodziej.
– Pod koniec listopada z jednego z mieszkań na terenie Ścinawy nieznany wtedy sprawca dokonał kradzieży złotej biżuterii. Sprawą zajęli się policjanci z komisariatu w Ścinawie – relacjonuje aspirant sztabowy Jan Pociecha, rzecznik lubińskiej policji.
W czasie gdy funkcjonariusze prowadzili dochodzenie, zgłosił się do nich pewien mężczyzna, twierdząc, że to on jest złodziejem.
– Funkcjonariusze przesłuchali go, a swoje ustalenia skonfrontowali z jego zeznaniami. Fakty nie pokrywały się, co jednoznacznie wskazywało na to, że mężczyzna ten nie mógł dokonać kradzieży biżuterii – wyjaśnia Pociecha.
Wkrótce trafiono na ślad prawdziwego sprawcy kradzieży. Okazał się nim 18-letni mieszkaniec Ścinawy, który gdy dowiedział się, że jest poszukiwany przez policję, zaproponował pewnemu mężczyźnie, aby wziął winę na siebie, a on mu za to zapłaci. Sam bowiem był już wcześniej karany, a wspomniany mężczyzna miał czyste konto.
– Wybieg się nie udał i za kradzież odpowie prawdziwy sprawca. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności – dodaje rzecznik lubińskiej policji.





