Zespół Szkół nr 2 świętuje 60-lecie

109

Msza święta, odsłonięcie tablicy pamiątkowej, wystawa archiwalnych fotografii i jubileuszowa akademia – tak w skrócie Zespół Szkół nr 2 im. Jana Wyżykowskiego w Lubinie świętuje dziś 60-lecie istnienia. W uroczystościach uczestniczą uczniowie, nauczyciele, absolwenci i byli pracownicy placówki. To okazja nie tylko do wspólnego świętowania, ale również do powrotu do historii szkoły, która od sześciu dekad kształci kolejne pokolenia mieszkańców regionu.

Piątkowe obchody rozpoczęły się od mszy świętej w kościele pw. św. Jana Sarkandra w Lubinie. Następnie młodzież i pozostali uczestnicy udali się do budynku szkoły przy ulicy Szpakowej 1. Tam odsłonięto tablicę upamiętniającą jubileusz.

– Dzisiejszy dzień wieńczy wiele miesięcy przygotowań. Tablica z jednej strony upamiętnia 60-lecie szkoły, a z drugiej jest podziękowaniem dla wszystkich, którzy tworzyli jej historię i tożsamość oraz przyczynili się do jej rozwoju – mówi Artur Pastuch, dyrektor Zespołu Szkół nr 2 w Lubinie.

W programie znalazły się również wspólne zdjęcia i zwiedzanie wystawy okolicznościowej. Następnie w sali widowiskowej Centrum Kultury Muza rozpoczęła się akademia jubileuszowa. Na wieczór zaplanowano bal w sali bankietowej Miedziana Perła.

Artur Pastuch, dyrektor ZS nr 2 w Lubinie

Początki placówki sięgają 1966 roku. Więcej o jej historii pisaliśmy tutaj.

Dziś w szkole uczy się blisko 1300 osób, a oferta obejmuje liceum, technikum i szkołę branżową. Uczniowie mogą wybierać spośród różnych kierunków kształcenia, w tym logistyki.

Dyrektor Artur Pastuch zwraca uwagę, że przez lata szczególnie ważne było połączenie kilku środowisk szkolnych w jedną społeczność.

– Zmiany organizacyjne były istotną częścią historii placówki. Do zespołu dołączyła szkoła z Chróstnika, później czwarte liceum, a następnie trzecie liceum. Był nawet czas, kiedy pokoje nauczycielskie były oddzielone. Najważniejsze jest jednak to, że ludzie potrafili się zintegrować i stworzyć jedno grono – podkreśla.

Na dzisiejszych obchodach obecni są również ludzie, którzy pamiętają szkołę z jej wcześniejszych lat. Jedną z nich jest Helena Hawrysz, emerytowana nauczycielka matematyki, która rozpoczęła tu pracę zaraz po studiach i spędziła w placówce trzy dekady.

Jej wspomnienia sięgają czasów, gdy szkoła mieściła się w niewielkim budynku w pobliżu Domu Towarowego. Warunki były zupełnie inne niż obecnie, a życie szkolne rządziło się odmiennymi zasadami.

– To była moja pierwsza praca. Przepracowałam w tej samej szkole 30 lat. Zaczynaliśmy w małym budynku, w którym były zaledwie cztery sale i cztery klasy. Później przenosiliśmy się do kolejnych miejsc, aż w końcu trafiliśmy do budynku Zespołu Szkół Zawodowych przy ul. Kościuszki – wspomina Helena Hawrysz.

Helena Hawrysz

Była nauczycielka szczególnie ciepło mówi o relacjach, które łączyły wówczas pedagogów i uczniów.

– To było małe grono, taka wspólna rodzina. Mieliśmy ze sobą dobry kontakt, a młodzież była wspaniała. Uczniowie okazywali nam ogromny szacunek. Wspominam ten czas bardzo serdecznie – mówi.

Jak dodaje, inaczej wyglądały również relacje z rodzicami. Z jej perspektywy współpraca szkoły z rodzinami uczniów była wtedy bardzo dobra, a wspólne wartości i doświadczenia pozostały z wychowankami na długie lata.

Ważną rolę w dzisiejszych uroczystościach odgrywa młodzież. Uczniowie uczestniczą w wydarzeniach i reprezentują placówkę, między innymi poprzez udział w poczcie sztandarowym. Przygotowania do takiej funkcji wymagają prób i dobrej organizacji.

– Przygotowywaliśmy się solidnie. Były ciągłe próby, ćwiczenie ustawienia i sprawdzanie, jak wszystko powinno wyglądać – zauważa trzecioklasistka Julia Pilch.

Julia Pilch

Dla uczniów udział w jubileuszu to coś więcej niż obecność na szkolnej uroczystości.

– Reprezentujemy szkołę i pokazujemy jej wizerunek. Chcemy, żeby wszystko wypadło jak najlepiej, bo to ważne wydarzenie dla całej społeczności – podkreśla Bogdan Kyrylowych, uczeń klasy II, kształcący się na kierunku logistycznym.

Sofia Wójcik z klasy III EL również docenia możliwość uczestniczenia w wydarzeniach, które zapisują się w historii placówki.

– Miło jest brać udział w takich uroczystościach, ponieważ zostają po nich zdjęcia i wspomnienia, które można później pokazać innym – zauważa.

Sofia Wójcik i Bogdan Kyrylowych

Uczennica dobrze ocenia również codzienne życie szkoły.

– Nauczyciele są bardzo mili i zawsze można się z nimi porozumieć. Przez te trzy lata nauki dobrze się tutaj czuję – dodaje.

60 lat działalności oznacza również konieczność nieustannego dostosowywania się do nowych warunków. Zmieniają się programy nauczania, przedmioty i wymagania egzaminacyjne, a szkoła musi przygotowywać młodzież do funkcjonowania w świecie, który stawia przed nią coraz inne wyzwania.

– Szkoła jest instytucją podlegającą ciągłym i bardzo dynamicznym zmianom. Nowe przedmioty, podstawy programowe i kolejne reformy wymagają od nauczycieli dużego zaangażowania. Musimy reagować tak, żeby uczniowie jak najmniej odczuwali te zmiany – mówi Artur Pastuch.

Współczesny Zespół Szkół nr 2 korzysta z nowoczesnych pracowni, technologii informatycznych i wyposażenia umożliwiającego naukę zawodu.

Na koniec rozmowy dyrektor podkreśla jednak, że najważniejsze pozostają relacje między ludźmi.

– Życzę nam przede wszystkim spokoju, żeby nauczyciele z dumą i uśmiechem przychodzili do pracy, a uczniowie byli dumni z tego, że uczą się w tej szkole. Chcemy, żeby była przyjazna, z dobrą atmosferą, życzliwością i wzajemnym zrozumieniem. Żeby uczeń nie był tutaj anonimowy – zaznacza Artur Pastuch.

Fot. BM


POWIĄZANE ARTYKUŁY