Siedem osób w jeden tydzień – oszuści zacierają ręce

4218

Siedem osób okradzionych w zaledwie jeden tydzień – to ostatni bilans aktywności oszustów na terenie powiatu lubińskiego.

Fot. Freepik.com

Mimo licznych informacji w mediach oraz ustawicznych apeli policji oszustom wciąż udaje się łapać ofiary w internecie i przez telefon. Od początku roku wyłudzili od mieszkańców naszego regionu ponad 390 tysięcy złotych.

– Od początku roku w powiecie lubińskim doszło do 64 takich przestępstw, z czego aż siedem odnotowaliśmy tylko w ciągu ostatniego tygodnia – wskazuje aspirant sztabowy Krzysztof Pawlik, zastępca oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Lubinie.

Mogłoby się wydawać, że metody na „wnuczka”, „policjanta” czy „prokuratora” powinny być już powszechnie znane, ale niestety wciąż przynoszą oszustom łatwy zarobek. W dodatku przestępcy cały czas wpadają na nowe pomysły.

– W ostatnim czasie sporo zgłoszeń dotyczyło fałszywych doradców inwestycyjnych – przyznaje Krzysztof Pawlik. – Jedni sami kontaktowali się ze swoimi ofiarami, w innych przypadkach mieszkańcy skuszeni reklamą, na przykład w internecie, sami prosili o kontakt.

Kilka dni temu mieszkanka Lubina straciła w ten sposób ponad 57 tys. zł. Od stycznia fałszywy doradca namawiał ją do wpłacania pieniędzy. Kobieta była przekonana, że inwestuje swoje oszczędności na giełdzie. Okazało się, że jest inaczej, gdy postanowiła wypłacić część pieniędzy z rzekomej inwestycji.

Ofiarami oszustów padają też osoby, które boją się, że ktoś ukradnie im pieniądze zdeponowane w banku.

– Otrzymują telefony od rzekomych „pracowników banku”, którzy namawiają do zainstalowania aplikacji rzekomo chroniącej pieniądze lub przelania ich celem ochrony przed szajką złodziei. Zwykle posługują się presją czasu, informując że nasze oszczędności na kontach są zagrożone. Tak właśnie 33-latek z Lubina stracił ponad 46 tysięcy złotych – opisuje policjant.

Cały czas należy też być ostrożnym podczas transakcji dokonywanych w internecie. Część oszukanych mieszkańców naszego powiatu to osoby, które nie zachowały wystarczającej czujności przy sprzedaży lub zakupie towarów w sieci. Tu podstawową zasadą jest kontaktowanie się wyłącznie przez serwis sprzedażowy. Wszystkie propozycje przeniesienia kontaktu na e-maila lub do komunikatora internetowego należy odrzucać.


POWIĄZANE ARTYKUŁY