W lubińskim zoo po raz kolejny obchodzono Światowy Dzień Pszczół. Z tej okazji na mieszkańców czekały warsztaty edukacyjne i plastyczne, podczas których można było m.in. stworzyć hotel dla zapylaczy, wysiać rośliny przyjazne owadom czy wykonać papierowe pszczoły.

Wydarzenie zorganizowano przy plenerowej wystawie uli pokazowych. Najmłodsi chętnie angażowali się w przygotowane aktywności, a organizatorzy podkreślali, że celem akcji jest zwiększanie świadomości na temat roli owadów zapylających.
– Dzisiaj przygotowaliśmy trzy rodzaje warsztatów. Można u nas zrobić hotel dla zapylaczy, zasiać roślinkę w doniczce oraz wykonać pszczołę, którą będzie można w tę doniczkę sobie włożyć dla ozdoby – mówi Izabela Grygiel z lubińskiego zoo.
Jak zauważa, wydarzenie organizowane jest już od kilku lat i przynosi efekty szczególnie wśród najmłodszych mieszkańców.
– Jest coraz większa świadomość wśród młodych ludzi. Uczymy ich, żeby dbać o pszczoły i zapylacze. Te dzieciaki uczą później również swoich rodziców i dziadków, jak postępować z pszczołami i jak to wszystko powinno funkcjonować – zaznacza.

Dzieci uczestniczące w warsztatach z entuzjazmem opowiadały o swoich pracach. Weronika z Lubina pokazywała wykonane przez siebie papierowe pszczółki.
– Takie pszczółki z papieru wycina się i później można je przyczepić do roślin. Mam już takie dwie i jeszcze chcę posadzić roślinę – mówi dziewczynka.
Dużą świadomością wykazał się także Homer, który podczas wydarzenia przygotowywał kwiaty.
– Jakby nie było pszczół, to nie byłoby życia. Jak pszczoły zapylają kwiaty, to z tych kwiatów robią się owoce – tłumaczył chłopiec.

Organizatorzy przypominali, że owady zapylające odgrywają ogromną rolę w przyrodzie i życiu człowieka. To właśnie dzięki nim możemy cieszyć się wieloma gatunkami roślin, owoców i warzyw.
Fot. Tomasz Folta














