Kandydaci na rodziny niezmiennie poszukiwani

688

Dzieci w potrzebie wciąż przybywa. Niestety osób, które chciałyby się podjąć opieki nad nimi jako rodziny zastępcze, nie ma za wiele. Do lubińskiego PCPR-u każdego roku zgłasza się zaledwie kilku kandydatów. – Każdy inaczej odbiera rodzinę zastępczą, myślę, że problem jest też w niewiedzy – zauważa Alina Tarczyńska, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Lubinie. – My znamy te dzieci, są przecudowne, wystarczy skupić na nich uwagę, porozmawiać – dodaje.

Fot. Pixabay

Pod koniec maja pisaliśmy o rodzinach zastępczych przy okazji ich święta. Przedstawiliśmy wówczas kilkoro dzieci i ich pasje. Tym razem opowiemy Wam, kto i w jaki sposób może stać się taką rodziną.

Mają swoje pasje i marzenia, potrzebują bezpiecznego domu i uwagi

W tej chwili w powiecie lubińskim w pieczy zastępczej przebywa 400 osób, w tym 300 w rodzinnej, a 100 w instytucjonalnej.

– Jeśli chodzi o rodzinną pieczę zastępczą, to mamy rodziny zastępcze spokrewnione, np. babcia, ciocia, dziadek, rodzeństwo, rodziny zastępcze niespokrewnione i rodzinne domy dziecka. W instytucjonalnej pieczy zastępczej mamy trzy placówki opiekuńczo-wychowawcze typu socjalizacyjnego i trzy typu rodzinnego – wyjaśnia dyrektor PCPR Alina Tarczyńska.

Dzieci w potrzebie przybywa, a kandydatów na rodziców zastępczych niestety nie. Co roku PCPR szkoli średnio kilka osób, które deklarują chęć podjęcia opieki nad dziećmi. Jednak ostatecznie, po szkoleniu, nie wszyscy decydują się na utworzenie takiej formy pieczy zastępczej.

– Każdy inaczej odbiera rodzinę zastępczą. Myślę, że problem jest też w niewiedzy, bo często jest tak, że niektórym rodzina zastępcza kojarzy się tylko z obowiązkami, pokonywaniem wielu problemów, które mogą towarzyszyć dzieciom, począwszy od tych mieszkaniowych, edukacyjnych, rozwojowych, fizycznych, zdrowotnych. Ale jesteśmy my do pomocy, jest PCPR, są specjaliści, jest psycholog, terapeuta. Nie wszystkie dzieci mają problemy – przyznaje dyrektor Tarczyńska. – Naprawdę dużo naszych wychowanków nie potrzebuje wsparcia psychologów, specjalistów, są to dzieci, które potrzebują wiele ruchu, aktywności, śpiewu, zajęć fizycznych i przede wszystkim uwagi. My je znamy, są przecudowne, wystarczy skupić na nich uwagę, porozmawiać. One muszą czuć się swobodnie i muszą przynależeć do rodziny, dlatego zawsze poszukujemy kandydatów, osób chętnych do stworzenia rodziny zastępczej – mówi, dodając, że nie trzeba się od razu decydować, najpierw warto przyjść do PCPR porozmawiać, poznać osoby już prowadzące rodzinne domy dziecka, jak funkcjonują, co robią, żeby dać dzieciom poczucie bezpieczeństwa, przynależności i rodzinę. – Zachęcam bardzo i na każdym etapie PCPR deklaruje pomoc.

PCPR organizuje szkolenia, które są podstawą do otworzenia rodzinnego domu dziecka, stworzenia rodziny zastępczej zawodowej, bądź placówki opiekuńczo-wychowawczej typu rodzinnego. Stawia jednak przede wszystkim na rodzicielstwo zastępcze, dając dzieciom dom.

A jakie warunki trzeba spełnić, żeby stać się rodzicem zastępczym?

– Wszystkie warunki określone są w ustawie o pieczy zastępczej. Takie podstawowe to: nie musi to być rodzina, nie musi to być związek małżeński, każda osoba może otworzyć, przystąpić do prowadzenia rodzinnej formy pieczy zastępczej. Nie może być jednak karana, nie może mieć obowiązku alimentacyjnego i, jeśli jest to forma zawodowa, musi ukończyć szkolenie dla kandydatów pełniących funkcję pieczy zastępczej – wylicza dyrektor PCPR.

Do pieczy zastępczej trafiają dzieci w bardzo różnym wieku, bo i od momentu urodzenia. A mogą w niej przebywać do 25. roku życia.

– Z naszej praktyki wynika, że nasi podopieczni nie przebywają tak długo w pieczy zastępczej. Najczęściej do momentu ukończenia szkoły. Wtedy próbują wejść na rynek pracy, usamodzielnić się. Dlatego też tworzymy mieszkania treningowe. Mamy dwa i mam nadzieję, że w przyszłym roku uruchomimy trzecie – przyznaje dyrektor Tarczyńska.

Takie mieszkanie jest dla dziecka treningiem przed samodzielnym dorosłym życiem. Mieszkając w nim musi sobie radzić, jednak nadal jest pod opieką pracowników PCPR-u. O takim mieszkaniu pisaliśmy TUTAJ:

Uczą się życia na swoim

– Nasi specjaliści, którzy realizują indywidualny program usamodzielnienia, wspierają takiego wychowanka w edukacji, w aktywności zawodowej. On z czasem się usamodzielnia i może założyć własną rodzinę – dodaje szefowa PCPR.

Osoby, które chciałyby dowiedzieć się więcej o założeniu rodziny zastępczej, mogą kontaktować się bezpośrednio z lubińskim PCPR-em. Wszystkie namiary znajdują się na stronie pcpr.powiat-lubin.pl.


POWIĄZANE ARTYKUŁY