Borys zawieszony w Koalicji Obywatelskiej

501

Lubinianin Marcin Borys, radny Koalicji Obywatelskiej w Sejmiku Dolnośląskim, miał jutro podczas konferencji prasowej ogłosić, że odchodzi z partii Donalda Tuska i wiąże się z koalicjantami PiS i Grzegorza Brauna, ale został uprzedzony. Dziś zawieszono go w prawach członka KO. Sam Borys w swoich mediach społecznościowych twierdzi jednak, że wyszedł z partii już kilka dni wcześniej… A właściwie twierdził, bo post po około dwóch godzinach zniknął.

Screen – FB Marcina Borysa

O tym, że została zawieszony w prawach członka w Koalicji Obywatelskiej przez rzecznika dyscypliny partyjnej powiadomił dziś po godz. 19 sam Marcin Borys na swoim oficjalnym profilu na Facebooku. Post po około dwóch godzinach jednak zniknął z jego mediów społecznościowych.

We wpisie, który został już usunięty, Lubinianin twierdził, że to że został zawieszony, to skutek nacisków Roberta Kropiwnickiego na sekretarza partii Marcina Kierwińskiego. Jednocześnie zapewniał, że już w niedzielę poinformował, że wychodzi z KO. Oficjalnie miał to jednak zrobić jutro podczas konferencji, którą zwołał na godz. 11 przed budynkiem Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego we Wrocławiu. Pisaliśmy o tym TUTAJ:

Noże taktyczne, masaż… Kulisy rządów Borysa w miejskiej spółce

Jednocześnie Borys wypominał Monice Włodarczyk, przewodniczącej klubu Koalicji Obywatelskiej w Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, że po zawieszeniu go w partii usunęła go z klubu. Na dowód załączając screen z wpisem Włodarczyk, w którym informuje ona, że usuwa Borysa nie z klubu KO, a jedynie z zamkniętej grupy klubu KO na jednym z komunikatorów internetowych.

Poniżej zamieszczamy cały wpis Marcina Borysa, który opublikował on w swoich mediach społecznościowych:

ZAWIESZAJĄ MNIE W PARTII CHOCIAŻ SAM JUŻ KILKA DNI WCZEŚNIEJ Z NIEJ WYSZEDŁEM

Pytacie mnie dlaczego postanowiłem wyjść z Koalicji Obywatelskiej. TEN poniższy temat jest DOWODEM niekompetencji w partii, bowiem kiedy w dniu dzisiejszym po naciskach Roberta Kropiwnickiego na sekretarza partii Marcina Kierwinskiego rzecznik dyscypliny partyjnej pisze do mnie takiej treści maila, po tym jak już w niedzielę poinformowałem przewodniczącego powiatu Lubińskiego Piotra Borysa i przewodniczącego regionu Michała Jarosa, że wychodzę z KO.

Do tego przebłysk intelektualny przewodniczącej klubu KO Moniki Włodarczyk, która nie mogąc się już doczekać aby pozbyć się konkurencji usuwa mnie z klubu, bez jakiejkolwiek rozmowy, osoby która do dzisiaj tkwi w podpisanej przez siebie umowie koalicyjnej w Sejmiku z panami Rado, Myrda i Przybylskim, którzy całą poprzednią kadencję rządzili z PIS… Szczyt indolencji i hipokryzji

PYTAM: Jak tam ma coś działać skoro najprostszej rzeczy nie można ogarnąć w tzw. przekazie informacji WSTYD

(pisownia oryginalna)


POWIĄZANE ARTYKUŁY