Owacje, bisy i pełny kościół. Wratislavia Cantans zachwyciła Lubin

114

Kościół wypełniony do ostatniego miejsca, niezwykłe emocje i owacje, po których artyści aż dwukrotnie wracali z bisami. Tak Lubin przyjął Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans, który po raz pierwszy w swojej historii zawitał do miasta. Blisko setka młodych artystów pod batutą prof. Małgorzaty Podzielny stworzyła wieczór, który publiczność zapamięta na długo. Jednym z jego szczególnych momentów było prawykonanie „Caelum novum” Mikołaja Szczęsnego.

To był jeden z tych koncertów, podczas których cisza pomiędzy utworami mówi niemal tyle samo co muzyka. W sobotni wieczór kościół pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Lubinie wypełnił się do ostatniego miejsca. Publiczność przyszła na „Głos mądrości” – pierwszy w Lubinie koncert jednego z najważniejszych festiwali muzyki klasycznej w Polsce.

Na scenie stanęły Chór Dziewczęcy NFM i Chór Chłopięcy NFM, instrumentaliści, a za pulpitem dyrygenckim prof. Małgorzata Podzielny. Pod jej batutą blisko setka młodych artystów zabrała publiczność w muzyczną podróż przez stulecia.

Rozpoczęła ją średniowieczna pieśń Splendens ceptigera ze słynnej Llibre Vermell de Montserrat. Potem przyszedł czas na kolejne epoki – renesans, barok, klasycyzm, romantyzm i muzykę współczesną. W murach lubińskiej świątyni zabrzmiały kompozycje m.in. Wolfganga Amadeusa Mozarta, Felixa Mendelssohna Bartholdy’ego, Gabriela Faurégo, Giovanniego Battisty Pergolesiego, Mikołaja Gomółki i Howarda Goodalla.

Jednym z najbardziej wyjątkowych momentów wieczoru było prawykonanie „Caelum novum” Mikołaja Szczęsnego. Publiczność w Lubinie jako pierwsza mogła usłyszeć nową kompozycję w wykonaniu młodych artystów NFM.

– Było nam niezmiernie miło po raz pierwszy gościć w Lubinie Międzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans. To był przepiękny, wzruszający i pełen emocji koncert. Młodzi chórzyści byli niezwykli – zachwycili talentem, wrażliwością i energią. Dziękujemy im za te emocje i za wyjątkowy wieczór, który na długo pozostanie w naszej pamięci – mówi Urszula Kozon, dyrektor Narodowej Orkiestry Dętej w Lubinie.

Choć tego wieczoru przed lubińską publicznością wystąpiły grupy koncertujące obu chórów, na co dzień muzyczna rodzina młodych śpiewaków NFM jest znacznie większa.

– Dzisiaj na scenie wystąpiły grupy koncertujące obu chórów, ale łącznie, razem z młodszymi grupami, mamy obecnie około 360 młodych chórzystów. W tak dużym zespole zdarzają się trudniejsze momenty, ale przede wszystkim wspieramy się nawzajem. Jesteśmy przyjaciółmi nie tylko na scenie, ale także poza nią i myślę, że tę więź widać podczas naszych występów – mówi Barbara Olech, menadżer Chóru Chłopięcego NFM i Chóru Dziewczęcego NFM.

Wratislavia Cantans już dawno przekroczyła granice Wrocławia. Festiwal dociera ze swoimi koncertami do kolejnych miejscowości Dolnego Śląska i Wielkopolski. W tym roku po raz pierwszy na jego mapie znalazł się Lubin.

I trudno byłoby wyobrazić sobie lepsze powitanie. Kiedy wybrzmiały ostatnie dźwięki, publiczność długo nie pozwalała artystom zejść ze sceny. Owacjom nie było końca, a młodzi wykonawcy pod batutą prof. Małgorzaty Podzielny bisowali dwukrotnie.

Pierwsza Wratislavia Cantans w Lubinie zakończyła się więc tak, jak kończą się najlepsze koncerty – publiczność chciała jeszcze.

AUTOR: MG

FOT. Tomasz Folta


POWIĄZANE ARTYKUŁY