Śmiecą na koszt sąsiadów

19

Do Urzędu Skarbowego w Lubinie trafiają już wnioski lokalnych samorządów o wszczęcie postępowań egzekucyjnych wobec osób, które nie regulują opłat za odbiór śmieci. Na dziś dłużnicy z powiatu lubińskiego winni są z tego tytułu łącznie ponad 341 tysięcy złotych.

Gmina Lubin przez dwa lata próbowała samodzielnie odzyskać należności, przypominając o zaległych płatnościach i wysyłając upomnienia. Mieszkańcy, którzy mimo wszystko nie uregulowali długu, będą mieli wkrótce do czynienia z inspektorami skarbowymi.

– Na koniec czerwca zadłużenie z tytułu opłat za śmieci ma 14 procent mieszkańców gminy – podaje Maja Grohman, rzecznik prasowy wójta gminy Lubin. – Ponieważ opłata ta ma charakter administracyjny, możemy skierować wniosek o egzekucję tych zaległości przez urząd skarbowy. Niestety nie możemy dłużej czekać.

W podobnej sytuacji są też inne samorządy. W Rudnej opłat nie reguluje 33 procent gospodarstw domowych, w Ścinawie – blisko 22 procent. Nie płaci na czas także co piąty mieszkaniec Lubina.

Procedura dochodzenia należności zawsze rozpoczyna się od monitów. Część mieszkańców reaguje na wezwanie do zapłaty, jednak w większości przypadków próba polubownego odzyskania pieniędzy kończy się fiaskiem. W takich sprawach gminy mają prawo wystawić tytuł egzekucyjny bez konieczności kierowania sprawy do sądu. Informacje o dłużnikach przekazują do urzędu skarbowego, który zajmuje się windykacją.

Fakt, że nie wszyscy mieszkańcy płacą na wywóz odpadów, jest jedną z przyczyn wzrostu opłat. Samorządy muszą zapłacić za wszystkie śmieci, jakie wytwarzają mieszkańcy i brakujące kwoty trzeba dopłacić z budżetowych pieniędzy. Czyli de facto pieniędzy podatników. W kolejnych latach prognozy gminnych wydatków będą więc zawierały margines na nieściągnięte należności. Znajdzie on zapewne odbicie w stawkach, które będą obowiązywać w przyszłości.

 


POWIĄZANE ARTYKUŁY