Wojciech Kędzia nie będzie już wiceprezesem KGHM. Złożył rezygnację, którą przyjęła już rada nadzorcza spółki. Jego miejsce zajmie Mirosław Laskowski, dotychczasowy dyrektor Zakładów Górniczych Rudna.
Kędzia w spółce będzie pracował do 31 stycznia 2015 roku. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy rezygnacja związana jest z planami dotyczącymi rozwoju jego kariery zawodowej w koncernie na wysokich stanowiskach kierowniczych.
1 lutego jego miejsce w lubińskiej spółce zajmie Mirosław Laskowski. W KGHM mówi się, że to dobra decyzja. Laskowski od lat zarządza Rudną – najtrudniejszą kopalnią, gdzie miedź wydobywana jest najgłębiej. Świetnie sprawdził się też podczas akcji ratowniczej, gdzie pod ziemią uwięzionych było 19 górników.
– Nie jest źle, gdy człowiek do spraw produkcji zostaje oficerem produkcji – mówi nam jeden z pracowników spółki.
Laskowski w KGHM pracuje od 27 lat. Przeszedł wszystkie szczeble kariery zawodowej – do głównego inżyniera górniczego – zawiadowcy ruchu włącznie. Dyrektorem kopalni Rudna jest od 2010 roku.
Na razie zarząd nie podjął jeszcze decyzji kto od lutego zostanie nowym dyrektorem kopalni Rudna.





