Suche wymienią na nowe

25

– Sterczą suche patyki, z których czasami odbijają odrosty. I to dobrze gdy odbijają, znaczy że coś się przyjęło i że może coś z tego będzie. Znowu wyłazi, że kowal albo szewc lub inny spawak zajmuje się tym na czym się nie zna – napisał w mailu do naszej redakcji jeden z Czytelników o drzewkach zasadzonych w Lubinie. Co roku urząd wydaje kilkaset tysięcy złotych na miejską zieleń. Czasem rzeczywiście rośliny się nie przyjmują…

Lubinianin zauważył uschnięte drzewka przy ścieżkach od Obory do cmentarza oraz od ulicy Hutniczej w kierunku Obory wzdłuż Krupińskiego. – Wyhodowanie sadzonki trwa i kosztuje. Nasadzenie kosztuje. Teraz tego nikt nawet nie sprząta, bo to koszt jak mniemam – pisze Czytelnik.

Co roku urząd sadzi w Lubinie tysiące kwiatów, krzewów i drzew. Jak mówi naczelnik wydziału infrastruktury, czasem, ale niezbyt często, nasadzenia się nie przyjmują, czasem dopada je jakaś choroba. Jednak na wszystko jest gwarancja i wkrótce uschnięte rośliny zostaną zastąpione nowymi.

– Nasadzenia drzew i krzewów na terenie Lubina zostały zrealizowane po przeprowadzeniu postępowania przetargowego na powyższe zadanie. Przedmiotem umowy było posadzenie 290 sztuk drzew oraz 3000 sztuk krzewów na terenie miasta wraz z wykonaniem rocznej pielęgnacji i udzieleniem rocznej gwarancji. Wartość umowy to 110 160 zł brutto – informuje Rafał Rozmus, naczelnik wydziału infrastruktury Urzędu Miejskiego w Lubinie. – Nasadzenia zostały wykonane w sposób prawidłowy, jednak nie wszystkie się przyjęły pomimo pielęgnacji – dodaje.

– W bieżącym miesiącu zostanie przeprowadzony przegląd gwarancyjny wykonanych nasadzeń i na jesień tego roku obumarłe drzewa zostaną wymienione na nowe drzewka, a okres gwarancji na jakość nowego materiału roślinnego obejmować będzie rok kalendarzowy od daty odbioru – wyjaśnia.


POWIĄZANE ARTYKUŁY