Trzy miesiące w areszcie spędzili sprawcy napadu na czternastoletniego kibica Zagłębia Lubin. Na tym jednak nie koniec kłopotów. Wkrótce czeka ich proces przed Sądem Okręgowym w Legnicy. Za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia grozi kara od trzech do piętnastu lat więzienia.
Trzech mieszkańców okolic Krakowa pojawiło się w Lubinie tuż po zakończeniu meczu Zagłębia z Lechem Poznań, który został rozegrany 4 sierpnia br. Dochodziła godz. 23 i kibice zdążyli już opuścić stadion.
Przyjezdni chcieli wdać się w konflikt z miejscowymi kibicami. Przy użyciu drewnianych i metalowych pałek zaatakowali idącego ul. Kościuszki czternastolatka. Agresorom nie przeszkadzała obecność dorosłej osoby, która towarzyszyła dziecku w drodze do domu.
Grożąc chłopcu pobiciem, przewrócili go na ziemię, a następnie zabrali klubowy szalik i koszulkę z logo ulubionej drużyny. Gadżety warte były 110 zł.
Chwilę później napastników zatrzymała lubińska policja. – Okazało się, że sprawcy to: 19-letni student renomowanej uczelni górniczej z Krakowa, mieszkający w Olkuszu Filip F. oraz 18-letni uczeń jednej z krakowskich budowlanek, Marcin B. z gminy Tenczynek. Towarzyszył im nieletni, którego sprawę skierowano do sądu rodzinnego – informuje Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
Jak ustaliło prokuratorskie śledztwo, trzech napastników – wraz z dwoma innymi znajomymi – jako kibice Wisły Kraków najpierw pojechali samochodem do Wrocławia na mecz swojej drużyny ze Śląskiem Wrocław. Następnie postanowili odwiedzić pobliski Lubin, by – jak stwierdzili – „skroić szaliki Zagłębia”.
Lubińska prokuratura oskarżyła Filipa F. i Marcina B. o rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Sąd uchylił im areszt dopiero 4 listopada, po tym jak ich obrońca złożył wniosek o pojednanie z pokrzywdzonym i naprawienie wyrządzonej mu szkody. Matka chłopca wyraziła zgodę. Oskarżeni wpłacili po 2 tys. zł zadośćuczynienia.





