Postanowił pomóc koledze i sam wpakował się w kłopoty. Za zaproponowanie lubińskim policjantom przyjęcia stuzłotowej łapówki czeka go kara. Od roku do 10 lat więzienia.
W lipcową noc mundurowi zatrzymali do kontroli volkswagena golfa. Okazało się, że kierowca nie ma uprawnień do prowadzenia pojazdów mechanicznych. Wypisując mu 500-złotowy mandat spytali pasażera czy ma prawo jazdy i czy może kontynuować jazdę. Wtedy towarzysz podróży zaproponował funkcjonariuszowi: – Dam panu stówkę, jak nie będzie mandatu.
– Oskarżony o łapownictwo czynne to 29-letni Damian G. z Polkowic – informuje Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy. – Ma wykształcenie zawodowe, pracuje jako górnik operator, był już karany sądownie – dodaje oskarżyciel.





