Wszyscy czterej mężczyźni razem przebywali w mieszkaniu, gdzie doszło między nimi do sprzeczki. Michała P. wyrzucono z mieszkania, a kiedy wrócił – zaczął strzelać – prokuratura zdradza kulisty ubiegłotygodniowej strzelaniny. Dwóch mężczyzn zginęło, trzeci został ranny, a na koniec – po kilku dniach – sprawca sam odebrał sobie życie.

Do oddania strzałów we wtorkową noc doszło po sprzeczce pomiędzy nieżyjącym już 21-letnim Michałem P., a jednym z trzech jego kolegów, z którymi przebywał w mieszkaniu na ulicy Jastrzębiej w Lubinie.
– Michał P., wyrzucony z mieszkania przez jednego z nich wrócił, po chwili z bronią palną. Od progu zaczął strzelać do pokrzywdzonych – informuje Liliana Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy. – Dwóch z nich – 30 i 31-latek – zginęło na miejscu po oddaniu po jednym strzale. Trzeci mężczyzna został ranny. To jego matka powiadomiła policję i pogotowie. 34-latek trafił do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy. Jego życiu nie zagraża obecnie niebezpieczeństwo – dodaje.
Sprawca zabójstw, za którym od razu podjęto pościg, uciekł z Lubina i ukrywał się przed policją.
– W piątek, 15 maja, znalazł się w Wielkopolsce, gdzie rano przebywał na ławce w jednej ze wsi koło Gostynia. Tam na widok nadjeżdżającego radiowozu z posiadanego przy sobie pistoletu strzelił sobie w głowę. Od razu poniósł śmierć. Postępowanie w tej sprawie na miejscu zdarzenia przeprowadzał prokurator Prokuratury Rejonowej w Gostyniu z okręgu poznańskiego – informuje prokurator Łukasiewicz.
Także w piątek, 15 maja, w Zakładzie Medycyny Sądowej we Wrocławiu odbyły się sekcje zwłok zabitych mężczyzn.
– Wcześniej, bo jeszcze 14 maja, prokurator postawił Michałowi P. zarzut podwójnego zabójstwa i usiłowania pozbawienia życia kolejnego z pokrzywdzonych. W dalszej kolejności wydano postanowienie o poszukiwaniu podejrzanego. Złożono też w sądzie wniosek o zastosowanie wobec 21-latka tymczasowego aresztowania celem wydania za nim listu gończego. Podejrzanemu groziło dożywocie – dodaje Liliana Łukasiewicz.
Postępowanie jest w toku w Prokuraturze Rejonowej w Lubinie.




