Ryk silników i wielka pomoc dla dzieci

323

Ryk silników amerykańskich aut, tłumy mieszkańców i przede wszystkim ogromne serca – tak dziś wygląda parking przed halą Regionalnego Centrum Sportowego w Lubinie. Trzecia edycja charytatywnego festynu „Parking pełen serc” po raz kolejny połączyła miłośników motoryzacji, służby mundurowe i mieszkańców, którzy wspólnie pomagają Kindze Dolacie oraz Szymonowi Migdzie.

Na placu przed RCS już od południa nie brakowało atrakcji. Wśród dziesiątek błyszczących amerykańskich maszyn można było zobaczyć m.in. Dodge’e Chargery i Challengery, Fordy Mustangi, Chevrolety czy potężne pickupy Dodge Ram. Wielu uczestników korzystało także z „amcarowego taxi”, czyli przejażdżek wyjątkowymi autami, z których dochód zasila zbiórkę dla chorych dzieci.

– Jesteśmy tu dzisiaj, by pokazać nasze wielkie serca i pomóc chorym dzieciom. To jest nasza trzecia akcja pod nazwą „Parking pełen serc” i jest ona adekwatna do tego, co tutaj robimy – mówi Anna Piasecka-Buranicz z grupy Amcary Dolnośląskie. – Ich właściciele przyjechali do nas do Lubina z różnych części Polski. Nie liczy się odległość, tylko cel. Te akcje jednoczą ludzi, bo ludzie z dobrymi sercami zawsze chcą pomagać – dodaje.

W tym roku organizatorzy po raz pierwszy zbierają środki dla dwójki dzieci. Kinga Dolata choruje na dziecięce porażenie mózgowe, natomiast Szymon Migda zmaga się z dystrofią mięśniową Duchenne’a.

Na uczestników wydarzenia czekały nie tylko samochody. Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się strefy gastronomiczne przygotowane przez koła gospodyń wiejskich, dmuchańce, malowanie twarzy, warkoczyki czy piana party. Nie zabrakło także licytacji i loterii z atrakcyjnymi nagrodami.

– Mamy licytacje, wiele voucherów i nagród, wśród nich np. weekend dla dwóch osób w Karpaczu – wylicza Anna Piasecka-Buranicz.

W akcję włączyła się również Komenda Powiatowa Policji w Lubinie. Funkcjonariusze przygotowali dla najmłodszych wiele atrakcji edukacyjnych, a dużą popularnością cieszył się policyjny radiowóz oraz pokaz pracy psa służbowego.

– Ta akcja jest nam szczególnie bliska, bo pomaganie wpisane jest w nasz zawód, a tym bardziej, jeśli możemy pomóc takim małym istotom, dla których zbierane są pieniądze – podkreśla młodszy aspirant Renata Ślęk z KPP Lubin. – Najmłodsi mogą obejrzeć nasz radiowóz od środka, zobaczyć na czym polega praca psa policyjnego. Jesteśmy otwarci, aby pomagać – dodaje.

Stałym uczestnikiem wydarzenia jest także grupa „Dodge Ram Poland”, która po raz trzeci przyjechała do Lubina wspierać akcję.

– Jesteśmy trzeci rok z rzędu na „Parkingu pełnym serc”. Mamy tu nasze Ramy, amerykańskie pickupy, ale obok stoją też Mustangi, Chevrolety, Dodge Chargery i Challengery. Nasza grupa jest bardzo otwarta nie tylko na siebie, ale też na ludzi z zewnątrz. Stąd ta inicjatywa „Amcarowe taxi”, gdzie za drobną opłatą oferujemy przejażdżkę naszym autem, a ludzie w ten sposób mogą wesprzeć szczytny cel – podsumowuje Maciej Szymczyna z „Dodge Ram Poland”.

Fot. Tomasz Folta


POWIĄZANE ARTYKUŁY