W lubińskim zoo spotkali się dziś wielbiciele ogrodnictwa domowego i to od tych najmłodszych, po nieco starszych. Po raz kolejny zwabił ich tu Wymiennik, czyli impreza, podczas której można zdobyć nowe rośliny doniczkowe, sadzonki czy szczepki. Tym razem była też okazja, by coś wygrać, bo po raz pierwszy można było zagrać w roślinne bingo.

Pani Ilona i jej 11-letnia córka Kasia w Wymienniku organizowanym przez lubiński Ogród Zoologiczny wzięły udział po raz pierwszy, ale jak zapewniają z pewnością nie ostatni
– Córka jest maniaczką kwiatków, jakby mogła, to miałaby cały pokój w kwiatach. To ona mnie namówiła, żeby tu przyjść – mówi z uśmiechem pani Ilona.

Kasia przyznaje, że rzeczywiście bardzo lubi rośliny i do tej pory udało jej się zgromadzić ich ponad 20. Dziś do tej kolekcji dołączą kolejne, zdobyte podczas Wymiennika.
– Przyniosłyśmy kwiaty na wymianę, a brałyśmy wszystkie, które spodobały się córce. Zapewne miałybyśmy jeszcze jeden taki karton, gdybym jej trochę nie pohamowała – stwierdza pół żartem, pół serio pani Ilona, wskazując pudełko wypełnione roślinkami. – Impreza bardzo udana i na pewno przyjdziemy na kolejną, już zaczynamy szykować szczepki – dodaje.

Dla pani Zofii był to natomiast już kolejny Wymiennik. Jak przyznaje, to właśnie od tego wydarzenia rozpoczęła się jej miłość do kwiatów, wcześniej nie miała ich w domu prawie w ogóle.
– Miałam jakieś dwa kwiatki na krzyż. Pierwszy raz byłam na Wymienniku parę lat temu, gdy jeszcze odbywał się na zewnątrz. I wtedy zaraziłam się miłością do roślin. Teraz mam przeszło 70 doniczek w mieszkaniu – mówi pani Zofia. – To jest fantastyczna inicjatywa, jest pełno chętnych. Przychodzę na prawie każdą edycję, jest tu sporo młodszych osób, nawet taki roczniaczek przychodzi – dodaje.
Dzisiaj pani Zofii udało się zdobyć kilka egzemplarzy, zagrała też w roślinne bingo, a na zakończenie wzięła udział w warsztatach, podczas których można było wykonać betonową doniczkę na kwiaty.

To był już 12. Wymiennik zorganizowany przez Ogród Zoologiczny w Lubinie.
– Dwunaste wydarzenie, siódmy rok. Szybko to idzie – przyznaje Agata Łabuzińska z lubińskiego zoo. – Organizujemy Wymiennik dwa razy do roku – mamy edycję wiosenną i jesienną – zanim rośliny zapadną w zimowy sen. Impreza się spodobała, a w tym roku mieliśmy jeszcze większe zainteresowanie, przyniesiono najwięcej roślin ze wszystkich edycji. No i roślinne bingo też zrobiło robotę, bardzo dużo osób przyszło zagrać i wygrać fajne nagrody, które zostały ufundowane przez naszego nowego partnera tej edycji i następnej, czyli Castorama Lubin – dodaje.

Przyniesiono tak dużo roślin, że kilka z nich jeszcze zostało. Tymczasowo zajmie się nimi zoo.
– Zostają u nas na półce, w bardzo ciepłym, fajnym, słonecznym miejscu i tam poczekają na następną edycję w październiku – mówi Agata Łabuzińska.
Fot. Tomasz Folta




























