Show z sercem, czyli niezapomniany wieczór z Narodową

38

Na początek zabrzmiał utwór „Aquarium”, a później można było usłyszeć największe przeboje muzyki rozrywkowej, w tym zarówno te sprzed lat, jak choćby „Mamma Mia” grupy ABBA, czy najnowsze – „Where is My Husband”. Narodowa Orkiestra Dęta jak zwykle zagrała wspaniale. To był niezapomniany wieczór. Jednak podczas dzisiejszego koncertu równie ważny co muzyka był cel. – Gramy na piękne cele, dla wspaniałych ludzi. Muzyka się niesie – mówiła tuż przed rozpoczęciem wydarzenia dyrektor NOD Urszula Kozon.

W hali widowiskowo-sportowej Regionalnego Centrum Sportowego zabrzmiała dziś piękna muzyka. Już po raz piąty Narodowa Orkiestra Dęta zagrała tu charytatywny koncert, tym razem pod hasłem „Show, które ma serce”. Pieniądze zbierano na podopiecznych Stowarzyszenia Równe Szanse z Lubina – zarówno uczestników warsztatów terapii zajęciowej, jak i osoby starsze – oraz dla 16-letniego Oskara, który zachorował na nowotwór kości. Stowarzyszenie zdecydowało się bowiem podzielić zebraną kwotę i część przeznaczyć na leczenie chłopca.

– Nasza młodzież niepełnosprawna i seniorzy życzą mu dużo zdrowia, chcemy mu też pomóc i pokazać, że nie jesteśmy sami, tylko jesteśmy wspólnie dla wszystkich naszych mieszkańców – mówi Dariusz Jankowski, prezes Stowarzyszenia Równe Szanse.

W hali pojawili się też koledzy Oskara, którzy do puszek kwestowali na leczenie 16-latka.

Na scenie zaś królowały dziś dęciaki. Batutę w swoich dłoniach dzierżył Tomasz Kaniewski, który jeszcze przed koncertem zapowiedział, że to będzie niesamowity wieczór i się nie mylił.

– Ten program jest tak skonstruowany, że tu nie ma słabego utworu, słabej piosenki – mówił przed rozpoczęciem wydarzenia Tomasz Kaniewski. – Zaczniemy od utworu, który pojawił się na naszej ostatniej płycie, a następnie zagramy największe przeboje muzyki rozrywkowej, będą też przeboje muzyki klasycznej, muzyka kubańska, wspaniali wokaliści, wspaniały chór, niesamowici tancerze i przede wszystkim Narodowa Orkiestra Dęta – myślę, że z pełną odpowiedzialnością można powiedzieć, że jedni z najlepszych instrumentalistów w Polsce, którzy zjechali się tutaj do Lubina – stwierdził z uśmiechem.

Na scenie muzykom NOD towarzyszyli znakomici wokaliści: Kasia Moś, Zosia Nowakowska, Mateusz Ziółko, Paulina Gołębiowska oraz Michał Lech.

Dla Zosi Nowakowskiej, wokalistki i aktorki musicalowej był to pierwszy występ z Narodową Orkiestrą Dętą, jak również pierwsza wizyta w Lubinie. Jak przyznała, dęciaki zmiatają ze sceny.

– Jest wspaniała scena. Orkiestra gra naprawdę fenomenalnie, więc mam nadzieję, że wszyscy się będą dobrze bawić, tak jak my na próbach i mam nadzieję za chwilę na scenie – mówiła artystka przed koncertem, podczas którego wykonała m.in. utwór grupy ABBA oraz z musicalu „Kabaret”. – Pierwszy raz współpracuję z Narodową Orkiestrą Dętą, pierwszy raz jestem tutaj u was w waszym pięknym mieście. Dzisiaj miałam okazję pospacerować i trochę pozwiedzać i naprawdę jest urokliwie, więc bardzo się cieszę i mam nadzieję, że nie ostatni raz tu jestem – dodaje. – W Narodowej wszyscy to profesjonalni muzycy, więc tak naprawdę wystarczyła krótka próba i już wszystko fajnie groove, jak to się mówi w naszym środowisku. Jest duża energia, zmiatają chłopaki ze sceny – przyznała z uśmiechem.

W hali RCS zabrzmiały dziś m.in. takie utwory, jak „Sparkling Diamonds”, „Where is My Husband”, „Cry me a river”, „Highway to hell”, „Mamma Mia”, „Za tobą pójdę jak na bal”, „The show must go on”, „El Cumbanchero” czy stały punkt wielu koncertów NOD, czyli „Zegarmistrz światła”.

Nie zabrakło również widowiskowych choreografii w wykonaniu tancerzy ze studia Patryka Mierzwy oraz grupy Bling Dance Show.

Wydarzenie poprowadził Hubert Urbański, w tym także charytatywną aukcję, która odbyła się podczas koncertu. Pod młotek poszło 13 przedmiotów, m.in. weekend dla dwojga w hotelu w Szklarskiej Porębie, prywatny koncert organowy Macieja Batora czy strój łyżwiarski z Igrzysk Olimpijskich Mediolan Cortina 2026 oraz kolekcjonerski znaczek pocztowy wraz z autografem Kai Ziomek-Nogal.

Największym zainteresowaniem cieszyła się płyta winylowa „Symphony of Sounds” Narodowej Orkiestry Dętej. To właśnie o nią stoczono największą bitwę. Ostatecznie została wylicytowana za 5,1 tys. zł.

W sumie za wszystkie 13 przedmiotów wystawionych na aukcję podczas koncertu uzyskano 31 tys. zł. Natomiast, ile zebrano w sumie z całego przedsięwzięcia „Charytatywny koncert z Narodową”, wliczając w to również wcześniejsze internetowe licytacje, przekonamy się wciągu najbliższych dni.

Fot. Marlena Bielecka


POWIĄZANE ARTYKUŁY