Już pewnie słyszeli szum morza i widzieli siebie leżących na rozgrzanych plażach. A tymczasem okazało się, że z urlopu nici – straż graniczna przypomina, że coraz częściej mieszkańcy naszego regionu muszą rezygnować z wakacji, bo oni sami lub ich pociechy mają nieważne paszporty. Co gorsza, zauważają to dopiero na lotnisku.
Tylko w tym tygodniu straż graniczna odnotowała dwa takie przypadki. Oba dotyczyły wylotu na wakacje do Turcji.
– Na lotnisku we Wrocławiu do odprawy paszportowej stawiła się matka z 2,5-letnią córką. W jej trakcie funkcjonariusze ustalili, że paszport dziewczynki jest nieważny – termin jego ważności upłynął pod koniec lipca. W konsekwencji kobieta z córką nie opuściły terytorium Polski, a paszport został zatrzymany – mówi porucznik Renata Sulima, rzecznik Sudeckiego Oddziału Straży Granicznej w Kłodzku.
Podobną sytuację miał mężczyzna, który chciał wylecieć ze swoim 6-letnim synkiem. Oni także nie wylecieli na wakacje.
Dlatego straż graniczna apeluje do podróżnych o sprawdzanie dokumentów, nie tylko co do ich posiadania, ale również pod kątem ich daty ważności.
– Trzeba też pamiętać, że w dokumentach nie wolno samodzielnie nanosić żadnych zmian. W myśl obowiązujących przepisów dokonywanie „przeróbek” w dokumentach to przestępstwo zagrożone karą do 5 lat pozbawiania wolności – przestrzega porucznik Sulima.





