Wyrwali Góralom punkt

15

„Nie mamy czasu na remisowanie i przegrywanie” – mówili przed meczem Adam Buczek i Czesław Michniewicz. W ramach 4. kolejki Podbeskidzie Bielsko-Biała podejmowała KGHM Zagłębie Lubin. Górale postawili miedziowym wysoko poprzeczkę dobrze broniąc dostępu do swojej bramki. Zagłębie również spisało się dziś w linii obrony. Jednak ani gospodarze, ani przyjezdni nie potrafili wykończyć żadnej akcji w ataku, która dałaby jednej z ekip 3 punkty.

Początek meczu obfitował w ciekawe akcje. W 10. minucie lewym skrzydłem pobiegł Paweł Oleksy. Wysunął piłkę do Dorde Cotry, jednak ten został zatrzymany przez bramkarza gospodarzy, Ladislava Rybanskiego. Podbeskidzie szybko ruszyło do kontry. Atak ekipy Czesława Michniewicza został powstrzymany przez Pawła Oleksego. W 13. minucie silny strzał po ziemi oddał Marcin Wodecki. Nie zaskoczył jednak tym atakiem Michała Gliwy. W 30. minucie Zagłębie miało okazję do zdobycia ładnej bramki. Piłka w zamieszaniu trafiła pod nogi Bartosza Rymaniaka. Obrońca miedziowych przestrzelił jednak bramkę Podbeskidzia. Do przerwy wynik meczu nie uległ zmianie. W drugiej odsłonie pojedynku, gra stała się bardziej agresywna. Boisko z powodu urazu głowy musiał opuścić David Abwo. Piłkarze miedziowych nie pozostawali dłużni rywalom, kilkakrotnie zatrzymywali Podbeskidzie faulując jego zawodników. Ekipa Zagłębia nie mogła przebić się przez obronę gospodarzy, natomiast strzały podopiecznych Czesława Michniewicza skutecznie wybraniał Michał Gliwa. Ostatecznie zespoły podzieliły się punktami, choć jak przyznali remis ich do końca nie zadowala.
 


POWIĄZANE ARTYKUŁY