To był pracowity rok. A co szykuje dla nas zoo na kolejny?

499

W ubiegłym roku lubiński Ogród Zoologiczny odnotował około 600 tysięcy odwiedzin! Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się wiwaria i terraria. – Tak jak się spodziewaliśmy, to co jest najstraszniejsze, najbardziej przyciąga ludzi, czyli pająki, wije, węże… – przyznaje Agata Bończak, dyrektor tutejszego zoo. A co lubiński Ogród Zoologiczny przygotowuje na ten nowy, właśnie rozpoczęty rok?

Jak zwykle poprosiliśmy dyrektor lubińskiego zoo Agatę Bończak o krótkie podsumowanie ubiegłego roku i zapytaliśmy, jak zapowiada się ten dopiero rozpoczęty.

– Rok 2025, jak każdy wcześniejszy, w Ogrodzie Zoologicznym w Lubinie był bardzo pracowity, pełen nowych zwierząt, nowych atrakcji, wyzwań dla nas i mam nadzieję, że też nowości dla naszych zwiedzających. Potwierdza to frekwencja za 2025 rok. Podobnie jak w poprzednich latach, odwiedziło nas prawie 600 tysięcy osób – mówi dyrektor zoo.

W ubiegłym roku tutejszy Ogród Zoologiczny odnotował dokładnie 571.523 odwiedzin. Sporym zainteresowaniem cieszyły się wiwaria, które pojawiły się w budynku edukacyjnym już w 2024 roku, a także terraria z bezkręgowcami, czyli ubiegłoroczna nowość. Mieszkańców tej części zoo obejrzało 66.135 osób.

– Ze statystyk wynika, że co ósmy zwiedzający Ogród Zoologiczny wszedł do wiwarium i oglądał terraria, więc popularność jest bardzo duża. Tak jak się spodziewaliśmy, to co jest najstraszniejsze, najbardziej przyciąga ludzi. Lubią oglądać pająki, wije, węże. Tę popularność potwierdza też frekwencja na zajęciach edukacyjnych związanych właśnie z terrariami. Nowością w ubiegłym roku były zajęcia przy terrariach z pająkami, specjalny temat o wężach. I to są te tematy, które przyciągnęły największą liczbę grup w ubiegłym roku – przyznaje Agata Bończak.

Wiwaria są tak zaplanowane, by co jakiś czas rotacyjnie pojawiały się tu nowe okazy. Czy pojawią się nowe terraria, tego na razie dyrektor zoo nie zdradza.

– Pozostawiam to jako niespodziankę – mówi z uśmiechem.

Ubiegłoroczną nowością była też Strefa Odkrywania, Wyobraźni i Aktywności, czyli SOWA. Została ona uruchomiona w czerwcu i na początku była dostępna jedynie dla grup zorganizowanych, ale po kilku miesiącach została otwarta również dla osób indywidualnych. Jest ona czynna w podobnych godzinach co wiwaria, znajduje się bowiem w tym samym budynku co one. Ta nowość również cieszy się dużym zainteresowaniem odwiedzających.

W minionym, 2025 roku, rozpoczęły się też przygotowania na przyjęcie nowych ssaków. Ruszyła budowa wybiegu dla rysiów.

– Budowa cały czas trwa. Zostanie ukończona, jeśli wszystko potoczy się zgodnie z planem, jeszcze przed wakacjami – dodaje dyrektor zoo.

Więcej o tej inwestycji i nowych mieszkańcach zoo, którzy pojawią się już w tym roku, przeczytacie tutaj:

W lubińskim zoo zamieszkają rysie!

Dyrektor lubińskiego Ogrodu Zoologicznego przyznaje, że chciałaby, aby w tym roku nowością były nie tylko rysie.

– Może w tym roku pojawią się także ryby w Ogrodzie Zoologicznym w Lubinie i to nie tylko te w stawie, które już mamy. Tu, jak wiadomo, nie opowiem od razu o szczegółach, ale proszę zaglądać na naszą stronę, zwłaszcza na strony w serwisie Facebook. Tam zamieszczamy zawsze wszystkie najświeższe wiadomości – mówi.

W planach na ten rozpoczęty niedawno rok jest remont woliery dla żurawi szarych. Być może czeka ją nie tylko remont, ale i większa przebudowa.

Jeśli chodzi o wydarzenia organizowane w naszym zoo, to cykliczne imprezy, które tak lubią młodsi i starsi mieszkańcy, odbędą się jak co roku. W planach są też nowości.

– Mamy kilka nowości, które w ciągu roku opublikujemy. Natomiast zapraszam jak zawsze na te największe i cykliczne wydarzenia. Zaczynamy już za chwilę cyklem „Ferie w zoo”, potem powitanie wiosny, święto pszczół, w czerwcu oczywiście Dzień Dziecka i urodziny ogrodu. A później wszystkie te wydarzenia, które już na stałe się wpisały w kalendarz działalności Ogrodu Zoologicznego – wylicza Agata Bończak.

Warto śledzić fanpage zoo na Facebooku, gdzie regularnie pojawiają się wpisy o wydarzeniach i nowych atrakcjach.

A na razie – jak zawsze – niezależnie czy świeci słońce, czy jest ciepło, czy może mroźno lub pochmurno, zachęcamy do odwiedzenia lubińskiego Ogrodu Zoologicznego, bo naprawdę warto.


POWIĄZANE ARTYKUŁY