10 milicjantów stanie przed sądem! Jest akt oskarżenia w sprawie Zbrodni Lubińskiej

652

Dziesięciu byłych funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej, którzy podejrzani są o popełnienie czynów przestępczych w czasie Zbrodni Lubińskiej, wkrótce stanie przed sądem. Działająca przy Instytucie Pamięci Narodowej Komisja Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu właśnie skierowała do sądu akt oskarżenia. O szczegółach IPN poinformował podczas specjalnej konferencji prasowej w Warszawie.

– Jednym ze śledztw podjętych w ramach Archiwum Zbrodni jest śledztwo dotyczące Zbrodni Lubińskiej. Zbrodnia lubińska to zbrodnia komunistyczna, niepodlegająca przedawnieniu. To są wydarzenia z 31 sierpnia 1982 roku, w drugą rocznicę podpisania porozumień sierpniowych w Lubinie – przypomniał podczas konferencji Karol Polejowski, zastępca prezesa IPN. – Władze komunistyczne w sposób niezwykle brutalny, z użyciem broni, ostrej amunicji, dokonały pacyfikacji demonstrujących mieszkańców miasta i najbliższego regionu. To śledztwo zostało podjęte na nowo w roku 2022. W marcu roku 2025 razem z prokuratorem Andrzejem Pozorskim w Lubinie zapowiedzieliśmy, że to śledztwo będzie zmierzać ku zakończeniu w tym sensie, że są podstawy, aby twierdzić, że zostaną zidentyfikowani sprawcy tej zbrodni – dodaje.

Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do sądu 18 grudnia 2025 roku.

– Prokurator w akcie oskarżenia zarzucił dziesięciu byłym funkcjonariuszom Milicji Obywatelskiej udział w pobiciu mieszkańców Lubina, którzy brali udział w pokojowej manifestacji. Użyli broni palnej, w wyniku czego zginęły dwie osoby: Mieczysław Poźniak oraz Andrzej Trajkowski. Cztery osoby dostały ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, natomiast używając broni palnej, strzelając w tłum ludzi, narażali pozostałe osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – informuje prokurator Andrzej Pozorski z IPN.

Prowadzący to postępowanie prokurator zakwalifikował zdarzenie jako zbrodnię komunistyczną i zbrodnię przeciwko ludzkości. – Prokurator ponowił wszystkie kwerendy archiwalne, celem odnalezienia nowych dokumentów. One obejmowały nie tylko archiwum Instytutu Pamięci Narodowej, ale również archiwum AK Nowej w Warszawie, Archiwum Państwowe w Legnicy, również bibliotekę w Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, czy też bibliotekę w Warszawie.

Zabezpieczono również dokumentację medyczną, przede wszystkim odnoszącą się do obrażeń, jakich doznały osoby pokrzywdzone. Uzyskano opinie z zakresu badania broni palnej, amunicji, mechanoskopii. Te wszystkie działania pozwoliły na ustalenie przebiegu poszczególnych zdarzeń, ale również na ustalenie ulic, w których działania podjęły określone formacje milicji obywatelskiej, a w tym osoby, które zostały oskarżone o podjęcie bezprawnych działań, bezprawnego użycia broni wobec mieszkańców Lubina. Czyny, które są zarzucane oskarżonym, są zagrożone karą pozbawienia wolności do 15 lat – wyjaśnia Andrzej Pozorski.

Podczas postępowania bezspornie ustalono, że manifestacja miała zupełnie pokojowy przebieg. Związana była ona z rocznicą podpisania porozumień sierpniowych. – Tak naprawdę, kiedy ona już dobiegała końca, kiedy ludzie rozchodzili się do domów, funkcjonariusze milicji obywatelskiej brutalnie zaatakowali mieszkańców, podając strzały w ich kierunku, używając granatów hukowych, granatów łzawiących. W wyniku tych działań śmierć poniosły trzy osoby, a kilkanaście osób doznało ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Funkcjonariusze strzelali do uciekających ludzi, wrzucali granaty hukowe, łzawiące do zupełnie przypadkowych mieszkań, gdzie były otwarte okna – wylicza prokurator.

IPN przytacza zeznania trzech świadków. Dwóch z nich to funkcjonariusze operacyjni, którzy wmieszali się w tłum demonstrantów po to, żeby ich obserwować, a w razie potrzeby dokonać ich zatrzymania oraz oficera z Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej.

„Przykucnęliśmy, gdyż pociski szły nisko. Na pewno nie było to strzelanie w powietrze, było to typowe strzelanie na wprost. Ja, jako funkcjonariusz, nie wydałbym polecenia użycia broni. Sytuacja, jaka wtedy była, nie zagrażała życiu funkcjonariuszom MO. Według mojej oceny nie zachodziła taka sytuacja, by strzelać z ostrej amunicji w kierunku ludzi”.

Drugi z funkcjonariuszy zeznał:

„Tłum cofał się. Usłyszeliśmy wtedy strzały. Były to strzały z ostrej amunicji. Były to krótkie serie, gdzieś po 5-10 pocisków. My cofnęliśmy się w głąb ulicy Odrodzenia. Nastąpiło ponowne strzelanie z ostrej amunicji. Z tą różnicą, że już słyszałem świst kul i jedna przeleciała blisko mojej głowy. Strzały padły od strony kordonu. Według mojej oceny nie było absolutnie takiej potrzeby, aby używać ostrej amunicji i strzelać w tłum, który cofał się i nie atakował milicjantów kamieniami czy butelkami”.

Oficer z Komendy Wojewódzkiej MO w Legnicy zeznał, że w trakcie posiedzenia sztabu, który miał miejsce 29 sierpnia 1982 roku rozmawiano, że dopuszczenie do jakichkolwiek zamieszek podważa wiarygodność stanu wojennego.

„A komendant wojewódzki MO powiedział: są takie zalecenia, żeby pokazać kto w tym kraju rządzi. Miało być to polecenie partii lub Komitetu Centralnego”.

– Skalę eskalacji tego zdarzenia obrazuje fakt, że tylko dwa plutony milicji obywatelskie użyły tego dnia 1000 sztuk amunicji kaliber 7,62. Strzelano do wielu osób z tyłu lub też w bok. Strzały oddawane były z odległości nawet 100 metrów, a więc nie ma żadnych podstaw do przyjęcia, żeby funkcjonariusze strzelali, ponieważ istniało bezpośrednie zagrożenie dla ich życia i zdrowia – zauważa prokurator Pozorski.

IPN zastrzega, że skierowany akt oskarżenia nie obejmuje wszystkich zdarzeń, które miały miejsce wówczas 31 sierpnia 1982 roku i nie dotyczy wszystkich podejrzanych. Wyłączono z tego postępowania materiał dowodowy przeciwko dwóm funkcjonariuszom, ponieważ jeden z nich najprawdopodobniej przybywa poza granicami kraju. Prokurator podjął już czynności zmierzające do ustalenia jego miejsca pobytu, natomiast drugi funkcjonariusz z uwagi na stan zdrowia nie jest w stanie brać udziału w czynnościach procesowych.

– Wyłączono również materiał dowodowy dotyczący innych ośmiu funkcjonariuszy, co do których zebrano materiał dowodowy wskazujący na bezprawne działania, jakie zostały przed nich podjęte. Niestety ci funkcjonariusze nie żyją. Wyłączono również materiał dowodowy dotyczący śmierci trzeciego pokrzywdzonego Michała Adamowicza oraz usiłowania zabójstwa kolejnych czterech pokrzywdzonych, w tym ciężkiego uszczerbku na zdrowiu dotyczący 15 manifestantów. Też jest prowadzone odrębne postępowanie dotyczące utrudniania tego postępowania prowadzonego wówczas przez Wojskową Prokuraturę Garnizonową we Wrocławiu. Przypomnę, że w tej sprawie już został skierowany akt oskarżenia przeciwko funkcjonariuszowi MO, który bezprawnie pomawiał uczestnika tej demonstracji, że dopuścił się czynnej napaści na funkcjonariusza i został skazany przez sąd – podsumowuje prokurator Pozorski.

Podczas Zbrodni Lubińskiej w 1982 roku zginęły trzy osoby, kilkanaście zostało rannych i dotkliwie pobitych, a ponad 200 osób było represjonowanych w kolejnych dniach przez władze komunistyczne.


POWIĄZANE ARTYKUŁY