Wilki są w naszych lasach

4221

Na wpół zjedzoną przez wilka sarnę znaleziono w tym tygodniu w lesie między Polkowicami a Sieroszowicami. W lutym wilk wpadł pod auto na budowanej drodze S3. Podobnie było w zeszłym roku na drodze koło Mleczna. Wilki są w naszych lasach i to od wielu lat. Na razie do lubińskiego nadleśnictwa nie dotarły sygnały, by te drapieżniki podchodziły do zabudowań. Spotkać wilka w lesie nie jest łatwo, ale jeśli już natkniemy się na to zwierzę, to jak się wtedy zachować?

Fot. Pixabay

Na obszarze lubińskiego nadleśnictwa wilki obserwowane są od pewnego czasu. Początkowo ich ślady były nieznaczne.

– Czasami z niedowierzaniem to sprawdzaliśmy, ale ostatnie lata wykazały, że wilków na naszym terenie jest dosyć sporo. Często bowiem spotykamy zwierzynę, która została upolowana przez wilki i nie do końca zjedzona. W zeszłym roku i w tym zdarzyło się, że wilki wpadły pod samochody – mówi Norbert Wende z Nadleśnictwa Lubin.

Ślady bytowania wilka można poznać po odchodach. Zostawia je na drogach leśnych, znacząc swoje terytorium. Na razie do lubińskiego Nadleśnictwa nie dotarły sygnały, by te drapieżniki podchodziły do zabudowań, ale były widywane w ich pobliżu. Wiosna i lato są dla nich porą szczególną.

– Młode zaczynają wychodzić z jamy, w której się urodziły i penetrować najbliższą okolicę. Wykazują się dużą ciekawością, pokazują się na drogach, obserwują, przyglądają się przechodniom. Są ciekawskie, jak to szczeniaki, więc jest duże prawdopodobieństwo, że możemy wtedy spotkać wilka – dodaje Wende.

W takiej sytuacji trzeba przede wszystkim zachować spokój. Powoli wycofać się, ale nie uciekać.

– Z reguły nie atakują człowieka. Człowiek jest dla wilka wrogiem, więc nie powinno być raczej tutaj obaw. Jeśli chodzimy do lasu na spacer z psami, trzeba jednak pamiętać, żeby psy były na smyczy – zaznacza Norbert Wende.

Przypominamy też, że wilki są pod ścisłą ochroną.

AUTOR: Urszula Romaniuk/TV Regionalna.pl

Trwa ładowanie komentarzy. Prosimy o cierpliwość