Związkowcy żądają wyższych podwyżek dla górników

7400

– Spółka musi podnieść płace tak, by zniwelować skutki wprowadzenia Polskiego Ładu. Nie może być tak, że czym więcej ktoś pracuje, tym mniej zarabia – mówi Leszek Hajdacki z Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Polskiej Miedzi.

Fot. JD

Przewodniczący MZZPPM opublikował list, w którym krytykuje nowe zasady podatkowe, w jego ocenie kosztujące każdego górnika od 500 do 1 500 zł miesięcznie.

O tym, że Polski Ład niekorzystnie wpływa na górnicze i hutnicze pensje, pisaliśmy już TUTAJ. Kolejnym rozczarowaniem dla pracowników produkcyjnych KGHM były czternaste pensje – również wyraźnie niższe od zakładanych.

W realizacji ambitnych planów produkcyjnych miedziowego giganta kluczowe jest zapewnienie ciągłości pracy w weekendy i dni świąteczne. Tymczasem część załogi po Nowym Roku zaczęła zwracać uwagę na to, czy dodatkowe dniówki nie spowodują przekroczenia górnej granicy przychodów, uprawniającej do ulgi dla klasy średniej.

Zdaniem szefa MZZPPM Polska Miedź powinna ustanowić tegoroczny wskaźnik wzrostu wynagrodzeń na wyższym niż zwykle poziomie, co uchroni pracowników przed realną obniżką wypłat.

– Im dalej ktoś jest na przodku, tym więcej traci. Im więcej ktoś pracuje, tym mniej zarabia. Jeśli zarząd spółki chce utrzymać poziom produkcji na ubiegłorocznym poziomie, musi się liczyć z poniesieniem dodatkowych kosztów, których nie wygenerowali pracownicy, tylko politycy – wskazuje Leszek Hajdacki i zapowiada: – Zwrócę się do zarządu z konkretnym oczekiwaniem negocjacyjnym. Mogę też wezwać załogę do tego, by nie przychodziła do pracy w soboty i niedziele. My już plan działania mamy, teraz czekamy na ruch ze strony innych organizacji związkowych – dodaje.