Wyższa kara za śmiertelne potrącenie na Hutniczej

4316

– Oskarżony przystąpił już do pewnego rodzaju zacierania śladów, a szefowi powiedział, że uderzył w zwierzę – tak argumentował podwyższenie wyroku sędzia Paweł Pratkowiecki, w sprawie Łukasza G., który w maju ubiegłego roku śmiertelnie potrącił starszego mężczyznę na pasach na Hutniczej w Lubinie. Sąd Okręgowy w Legnicy przychylił się do apelacji prokuratury oraz oskarżyciela posiłkowego i skazał 40-letniego kierowcę na pięć i pół roku więzienia.

Sąd Okręgowy w Legnicy po apelacji obrony oraz prokuratury uznał, że wyrok sądu pierwszej instancji był zdecydowanie za niski i mówił o okolicznościach wypadku, które wpływają na znaczną winę oskarżonego Łukasza G.

– Z zeznań osób pracujących z pokrzywdzonym wynika, że przystąpił on do pewnego rodzaju zacierania śladów tej swojej aktywności kierowcy. Odstawił samochód, skontaktował się ze swoim szefem i wmawiał mu, że uderzył w zwierzę i musi dokonać pewnych korekt. Robił to na chłodno, nie ze strachu i przerażenia, ale oskarżony myślał już o tym, jak uniknąć odpowiedzialności karnej – mówił dziś sędzia Paweł Pratkowiecki.

Obrona domagała się zmniejszenia poprzedniego wyroku, który w kwietniu wydał Sąd Rejonowy w Lubinie (3 lata i 9 miesięcy bezwzględnego więzienia – przyp. red.) na półtorej roku, ale sędzia przychylił się do argumentacji prokuratora – Łukasz G. został skazany na 5,5 roku bezwzględnego więzienia. Wyrok jest prawomocny.

– Oskarżony wciąż dysponował prawem jazdy, bo nie zostało mu one odebrane. Miesiąc czy niespełna dwa miesiące po tym wypadku popełnił kolejne wykroczenie drogowe, przekraczając dozwoloną prędkość w przedziale pomiędzy 30 a 40 km/h, co świadczy o tym, że to jest człowiek, który za nic ma zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, jest wyjątkowo niebezpieczny i ta jego postawa wskazują na jego demoralizację – bo wielokrotnie wcześniej był karany – i całkowite lekceważenie zasad bezpieczeństwa, co doprowadziło do niezwykle tragicznych skutków – podkreśla sędzia Pratkowiecki.

Za satysfakcjonującą uznał tę karę oskarżyciel posiłkowy. Zarówno on, jak i prokurator, wnioskowali o podwyższenie wyroku sądu rejonowego w Lubinie.

– Fakt, iż sąd drugiej instancji uznał, iż wyrok sądu pierwszej instancji był zbyt łagodny i podwyższył tą karę do pięciu i pół roku pozbawienia wolności, być może jest w jakiś sposób satysfakcjonujący. Jednak pamiętajmy, że nic nie wróci życia mojego klienta – mówi adwokat Adam Gregorczyk, oskarżyciel posiłkowy.

Przypomnijmy, że do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło 11 maja 2021 roku około godz. 21.30 na przejściu dla pieszych przy ulicy Hutniczej. Na miejscu zginął 82-letni lubinianin, który został potrącony przez kierowcę skody rapid. Sprawca uciekł z miejsca wypadku, próbując uniknąć odpowiedzialności. Na komendę zgłosił się kilka godzin później, gdy policjanci przeglądający nagrania z kamer monitoringu miejskiego znali już jego tożsamość.

Prowadzący sprawę sędzia Witold Bojanowski na rozprawie 21 kwietnia tego roku skazał sprawcę na 3 lata i 9 miesięcy bezwzględnego więzienia. Wobec mężczyzny zastosowano również środek karny w postaci dożywotnego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Będzie on musiał jeszcze pokryć koszty sądowe oraz zapłacić nawiązkę na rzecz dwóch osób najbliższych pokrzywdzonemu po 10 tys. zł.

Wyrok nie był prawomocny, co oznacza, że strony mogły apelować o jego zmianę. Z tej możliwości skorzystali wszyscy uprawnieni – do Sądu Rejonowego w Lubinie wpłynęły trzy apelacje. Z wyrokiem nie zgadzał się zarówno obrońca Łukasza G., prokuratura oraz oskarżyciel posiłkowy. Dziś sąd zdecydował, że wyrok powinien być wyższy i skazał Łukasza G. na 5,5 roku więzienia.

MB, MS

Fot. TV Regionalna.pl