Wygrana batalia w sądzie: rząd dopłaca do lubińskiej komunikacji

3875

Rząd musi zwrócić Lubinowi i sąsiednim gminom pieniądze za ulgowe bilety dla uczniów korzystających z lokalnej komunikacji autobusowej. Korzystny dla samorządów wyrok w tej sprawie wydał Sąd Najwyższy.

Przypomnijmy, PKS Lubin na drodze sądowej domagał się zwrotu blisko 2,15 mln zł z tytułu dopłat za przejazdy uczniów autobusami Lubińskich Przewozów Pasażerskich. Na początku 2020 r. przewoźnik uzyskał korzystny dla siebie prawomocny wyrok, ale druga strona, czyli Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego, złożyła do Sądu Najwyższego skargę kasacyjną. Skarga ta została właśnie przez SN odrzucona.

2 mln zł, objęte pierwszym procesem, to zwrot za bilety ulgowe sprzedane we wrześniu, październiku i listopadzie 2016 roku. Zgodnie z przepisami zwrot tych pieniędzy dokonywany jest z budżetu Skarbu Państwa. Środki te na konto PKS Lubin przekazane zostały za pośrednictwem Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego, który dysponuje tą częścią publicznych pieniędzy.

– Sąd przyznał nam rację, co oznacza, że rząd powinien przekazać nam pieniądze także za kolejne okresy funkcjonowania naszej komunikacji publicznej. Marszałek jest w tym przypadku tylko pośrednikiem, bo chodzi tu o środki z budżetu państwa – mówi prezydent Lubina Robert Raczyński. – Dalej dziwię się wszystkim innym samorządom w Polsce, które nie poszły jeszcze w stronę darmowej komunikacji dla dzieci i młodzieży – dodaje.

Zdjęcie ilustracyjne (archiwum Lubin.pl)

– Cieszymy się z wyniku tego procesu, bo to pokazuje, jak starannie przygotowaliśmy organizację Lubińskich Przewozów Pasażerskich jako regionalnego systemu komunikacji. Nie ma tu mowy o przypadkowych działaniach. Dlatego naszym zdaniem kolejne zwroty dopłat powinny być dokonywane na bieżąco. Dla nas i gmin, które z nami współpracują, oznaczałoby to możliwość na przykład rozwinięcia sieci połączeń. Szkoda, że nie skorzystają na tym mieszkańcy gminy Ścinawa, która z tej współpracy zrezygnowała – komentuje Adam Myrda, starosta lubiński.

Administracja rządowa nie podjęła jeszcze decyzji o uruchomieniu cyklicznych wypłat w oparciu o rozstrzygnięcie SN. Pozwoliłoby to uniknąć obciążania Skarbu Państwa kosztami postępowania sądowego, co jest tym bardziej istotne, że w toku jest kolejny proces, w którym PKS Lubin domaga się już znacznie większej sumy, bo aż 22 mln zł. To pieniądze za ulgowe przejazdy zrealizowane od grudnia 2016 r. do września 2019 r.

– Termin pierwszej rozprawy mamy wyznaczony na 9 grudnia. To osobne postępowanie, więc sąd wyda odrębny wyrok, ale biorąc pod uwagę, że jest to ten sam rodzaj roszczenia, patrzymy na tę sprawę ze znacznie większym optymizmem – twierdzi Kazimierz Ziółkowski, prezes PKS Lubin.

Przewoźnik oczekuje zwrotu przez państwo średnio 650 tys. zł miesięcznie. Jeśli sąd ponownie wyda korzystny dla PKS-u wyrok, pieniądze te wrócą do kasy gmin, które wspólnie finansują Lubińskie Przewozy Pasażerskie. W przypadku samego Lubina budżet na bezpłatną komunikację w całym roku 2021 wynosi 8,5 mln zł.

Więcej na ten temat:

2 mln zł dla PKS-u. Teraz chcą odzyskać dziesięć razy więcej

Fot. BM