Stacja do tankowania autobusów oficjalnie otwarta

3230

Po lubińskich ulicach jeździ 25 MAN-ów i dwa solarisy napędzane gazem CNG. Dziś uroczyście otwarta została stacja do tankowania tego paliwa. – Te urządzenia powinny długo służyć nam i mieszkańcom Lubina. Przy spalaniu gazu CNG praktycznie nie ma emisji pyłów zawieszonych, które są bardzo groźne dla zdrowia – podkreśla Kazimierz Ziółkowski, prezes PKS Lubin.

– Ciekły gaz w zbiorniku ma temperaturę -162 stopni Celsjusza. W efekcie przesyłania go przez układ pomp i parownic ogrzewa się i przechodzi do stanu lotnego. Potem trafia do bufora zainstalowanego przed dystrybutorami, gdzie sprężony jest pod ciśnieniem 250 atmosfer – opisuje Ryszard Frtitsch, kierownik działu technicznego PKS Lubin.

Pełny zbiornik gazu w autobusie pozwala przejechać nim około 500 kilometrów. To z powodzeniem wystarcza na całodzienną trasę – średnio pojazd z logo Lubińskich Przewozów Pasażerskich pokonuje w ciągu dnia 350-400 km.

– Nasze autobusy wyjeżdżają o czwartej rano i ostatnie tankowanie jest koło północy. Do tego potrzebna jest osoba z odpowiednimi uprawnieniami. Nie może tego robić sam kierowca – dodaje Fritsch. – Na szybkim tankowaniu zbiornik w autobusie wypełnia się w ciągu około sześciu minut.

Wdrożenie ekologicznego napędu było wymogiem, jaki musiał spełnić PKS Lubin, by móc ubiegać się o kontrakt na obsługę systemu komunikacji autobusowej, organizowanego przez powiat lubiński.

– Odstępujemy od paliw kopalnych, idziemy w kierunku paliw alternatywnych, mamy już ustawę o elektromobilności. Za chwilę wszystkie podmioty świadczące usługi komunalne będą zobowiązane do wprowadzania ekologicznych rozwiązań – wskazuje sekretarz powiatu lubińskiego Krzysztof Sobków.

Od opracowania koncepcji nowego taboru do uruchomienia stacji minęły dwa lata. Technologia, na którą zdecydował się PKS Lubin, wybierana była zatem w zupełnie innych realiach makroekonomicznych.

– Składając ofertę powiatowi musieliśmy mieć co najmniej połowę autobusów ekologicznych: gazowych, elektrycznych lub wodorowych. Wybraliśmy gazowe z uwagi na to, że są dużo tańsze od elektrycznych. Nie mówiąc o wodorowych, które dziś są poza naszym zasięgiem – to na razie jeszcze technologia przyszłości – wyjaśnia Kazimierz Ziółkowski. – Przy opracowywaniu koncepcji kalkulowaliśmy cenę kilograma gazu na poziomie trzech złotych. Najwyższa, którą płaciliśmy w sierpniu ubiegłego roku, wynosiła osiemnaście złotych. Obecnie ceny spadają i wracają do poziomu sprzed inwazji Rosji na Ukrainę – informuje szef przewozowej spółki.

Kazimierz Ziółkowski

Na geoekonomiczny aspekt inwestycji zwraca uwagę także prezydent Lubina Robert Raczyński: – Możliwość składowania energii powoduje, że w pewnym sensie uniezależniamy się od koniunkturalnych wahań ceny gazu i jego dostaw. Gratuluję realizacji planu, który powstał w czasie, gdy zdawało się, że gaz nie będzie tak wrażliwym narzędziem politycznym. Okazało się, że jest inaczej – mówi Robert Raczyński, podkreślając, że inwestycja została zakończona w czasie równie poważnego kryzysu na rynku podzespołów elektronicznych. Przy zautomatyzowanej instalacji, której mózgiem jest komputerowy układ sterowania, przerwane łańcuchy dostaw w tej branży mogły spowodować fiasko całego projektu.

W uroczystym otwarciu stacji wzięli udział przedstawiciele PKS Lubin, budującej instalację firmy Cryostar oraz władz samorządowych, w tym gminy wiejskiej Lubin, która partycypuje w Lubińskich Przewozach Pasażerskich, oraz województwa dolnośląskiego – to ostatnie pomogło spółce w zakupie ekoautobusów.

– Wsparliśmy PKS w Lubinie kwotą prawie 24 milionów złotych z Regionalnego Programu Operacyjnego. Dzięki temu możliwy był zakup tych pojazdów. Jako mieszkaniec Lubina cieszę się, że po mieście jeżdżą ekologiczne autobusy. Transport niskoemisyjny jest dziś bardzo potrzebny – komentuje Tymoteusz Myrda, członek zarządu województwa dolnośląskiego.

Docelowo ze stacji tankowania gazem CNG będą mogły korzystać też inne podmioty, których tabor napędzany jest tym paliwem. PKS Lubin chce też oferować możliwość tankowania gazu LNG.

Fot. BM