Sprzeczka trenera i zawodnika

16

Mecz podwyższonego ryzyka, czyli derby KGHM Zagłębia Lubin ze Śląskiem Wrocław, tym razem przebiegł dość spokojnie, jeśli chodzi o sytuację na trybunach. Na chwilę zagrzmiało natomiast między samymi drużynami. Po meczu Bartosz Rymaniak i nowy trener Śląska, Tadeusz Pawłowski wymienili kilka ostrych zdań.

Po derbowym meczu zespoły podzieliły się punktami, kibice rozjechali się do domów w spokoju i tak zakończył się niedzielny wieczór. Media zajęły się więc inną kwestią. Mianowicie kłótnią kapitana Zagłębia Lubin, Bartosza Rymaniaka ze szkoleniowcem Śląska Wrocław.

– Wyp… stąd! – miał krzyczeć piłkarz miedziowych do Tadeusza Pawłowskiego. – Nie wiem o co poszło – stwierdził na konferencji prasowej szkoleniowiec Śląska Wrocław. Otóż okazało się, że zgrzyt pojawił się już na murawie po końcowym gwizdku. – Wbrew temu, co piszą różne media, nie powiedziałem do trenera wyp… . Nie zaatakowałem go takimi słowami. Nasza sprzeczka faktycznie zaczęła się jeszcze na murawie, kiedy biegałem wzdłuż linii obok ławki trenerskiej. Wtedy szkoleniowiec Pawłowski zaczął do mnie coś mówić, krzyczeć. Ja przecież robiłem swoje, grałem i walczyłem o dobry rezultat w meczu z drużyną. Po spotkaniu próbowałem załagodzić sprawę i chciałem podać rękę trenerowi na zgodę. Odzew był taki, że zaczął mnie obrażać i wynikła z tego kłótnia – skomentował zajście Bartosz Rymaniak, kapitan KGHM Zagłębia Lubin.

Miedziowy klub nie ma oficjalnego stanowiska w tej sprawie, gdyż jak sam stwierdził nie ma tak naprawdę czego komentować. Była to po prostu sprzeczka, w której obu panów poniosły emocje związane z meczem derbowym.

 


POWIĄZANE ARTYKUŁY