Puma grasuje na Dolnym Śląsku. Jest apel służb

525

Puma grasuje w dolnośląskich lasach. Służby prowadzą poszukiwania dużego drapieżnika i apelują do mieszkańców oraz turystów o szczególną ostrożność. Zalecają m.in. pilnowanie dzieci i wyprowadzanie psów wyłącznie na smyczy.

Fot. Nadleśnictwo Świdnica

Obecność pumy w dolnośląskich lasach została oficjalnie potwierdzona dzięki zdjęciu wykonanemu przez fotopułapkę w okolicach wsi Lutomia, pomiędzy Świdnicą a Dzierżoniowem. Wcześniej pojawiały się zgłoszenia o obserwacjach dużego kota m.in. w rejonie Polanicy-Zdroju i Zagórza Śląskiego. Kolejne informacje dotyczyły Wałbrzycha i powiatu wałbrzyskiego.

W poszukiwania zwierzęcia zaangażowani zostali myśliwi, ratownicy GOPR oraz służby leśne. Ich zadaniem jest przede wszystkim sprawdzenie, czy w kolejnych miejscach można znaleźć fizyczne dowody obecności pumy.

– Służby leśne, ratownicy GOPR oraz myśliwi prowadzą stały monitoring pod kątem odnalezienia fizycznych dowodów obecności drapieżnika. W przypadku jednoznacznego potwierdzenia tropów, natychmiast uruchomione zostaną przygotowane procedury mające na celu bezpieczne odłowienie zwierzęcia – czytamy w komunikacie opublikowanym po posiedzeniu wałbrzyskiego sztabu kryzysowego.

Nie wszystkie zgłoszenia dotyczące pumy zostały dotąd potwierdzone. W przypadku części obserwacji nie znaleziono tropów, odchodów ani innych materialnych dowodów, które jednoznacznie wskazywałyby na obecność zwierzęcia.

– Obecne doniesienia opierają się wyłącznie na relacjach świadków. Na ten moment brak twardych dowodów (śladów, tropów czy odchodów) potwierdzających obecność zwierzęcia. Każde zgłoszenie jest jednak traktowane w pełni poważnie – przekazano.

Władze apelują do mieszkańców i osób przebywających w dolnośląskich lasach o zachowanie spokoju i szczególnej ostrożności.

– Prosimy zarówno mieszkańców, jak i osoby odwiedzające nasze rejony o zachowanie spokoju i szczególnej ostrożności w terenach leśnych. W przypadku ponownego zauważenia zwierzęcia nie należy się do niego zbliżać, próbować go przepędzać ani podejmować prób schwytania. Prosimy zachować bezpieczny dystans i powiadomić służby – apelują urzędnicy.

Służby zalecają również szczególny nadzór nad dziećmi oraz wyprowadzanie psów wyłącznie na smyczy.

Co zrobić, jeśli rzeczywiście spotkamy pumę? Przede wszystkim nie należy uciekać ani odwracać się do niej plecami. Ucieczka może uruchomić u zwierzęcia odruch pogoni. Należy pozostać w pozycji wyprostowanej, patrzeć w stronę drapieżnika i powoli się wycofywać, pozostawiając mu możliwość odejścia. Nie powinno się kucać ani schylać.

Jeżeli puma zacznie się zbliżać, należy spróbować sprawiać wrażenie większego, np. unieść ręce i przemawiać lub krzyczeć zdecydowanym głosem. Małe dziecko należy wziąć na ręce, a psa trzymać blisko siebie na smyczy.

– Jeżeli zwierzę mimo tego zaatakuje, nie należy udawać martwego. Trzeba się bronić, używając dostępnych przedmiotów i chroniąc głowę oraz szyję – wyjaśnia Robert Maślak, biolog i adiunkt Uniwersytetu Wrocławskiego.

Specjalista podkreśla jednocześnie, że ataki pum na ludzi zdarzają się bardzo rzadko. Zwierzęta zazwyczaj unikają człowieka.

W przypadku zauważenia pumy nie należy próbować się do niej zbliżać, fotografować jej ani przepędzać. Obserwację należy możliwie szybko zgłosić służbom pod numerem 112.

Źródło: tuwroclaw.com


POWIĄZANE ARTYKUŁY