Pożegnanie lata z dinozaurami

1153

Dziś w lubińskim zoo z przytupem żegnane jest lato. Właśnie trwa „Folkowe pożegnanie lata – Śpiewające Dinozaury”. To ostatnia impreza plenerowa w tym sezonie w ogrodzie zoologicznym. Na scenie prezentują się najmłodsi oraz dojrzali wiekiem wykonawcy. W przerwie zaś można spróbować pysznych pierogów domowej roboty.

To już druga edycja tej imprezy. Połączenie folkloru i dinozaurów wydaje się dosyć niezwykłe, ale jak się okazuje, doskonale się sprawdziło.

– Dinozaury są związane z miejscem, gdzie jesteśmy, czyli z naszym fantastycznym zoo. Mamy wspaniałe zespoły, które mają dystans do siebie i stwierdziły, że dinozaury w parku, dinozaury na scenie… i wszystko świetnie się zgrało – uśmiecha się Anna Wiśniewska, dyrektor Centrum Działań Twórczych, które jest jednym z organizatorów imprezy. – Fantastyczny pomysł, ale też świadczy o tym, jak starsi ludzie chcą być obecni, pokazywać się na scenie i jaki mają dystans do siebie. Oni nas dzisiaj rozgrzewają, już rozgonili chmury – mówi.

Rzeczywiście, choć od rana padał deszcz, gdy przyszedł czas rozpoczęcia zabawy, zza chmur wyszło słońce. Na scenie jako pierwsze pojawiły się dzieci i młodzież przebrani za dinozaury, a chwilę potem z ogromną energią wkroczył na nią Zespół Folklorystyczny Lubin.

– My po prostu lubimy ze sobą przebywać – śmieje się Danuta Kumor z Zespołu Lubin, który w przyszłym roku będzie świętował 40-lecie. – Kontynuujemy tradycje ludowe przywiezione przez naszych pradziadków, którzy z okolic Rzeszowa przybyli tu na te ziemie. Przywieźli ze sobą pieśni, obrzędy, obyczaje. Co nam zostało? Tylko to kontynuować. Lepimy pierogi, robimy katarzynki, pieczemy pączki, faworki, co się tylko da – mówi, dodając, że na dzisiejsza imprezę przygotowali 1,5 tys. pierogów, którymi częstowali uczestników zabawy. – Nie jest ważna pogoda, a pogoda ducha i to co w nas siedzi i co chcemy pokazać – dodaje Danuta Kumor, która wpadła na pomysł, by połączyć folklor i dinozaury.

To jedno z takich wydarzeń, na których doskonale czują się zarówno dzieci, jak i dorośli, a także seniorzy.

– Intencja tej imprezy jest międzypokoleniowa, żeby połączyć najmłodszych, z tymi którzy aktywnie biorą udział w występach zespołów folklorystycznych – dodaje Jadwiga Musiał, przewodnicząca rady powiatu lubińskiego, która otworzyła dzisiejsze wydarzenie.

To już ostatnia impreza plenerowa w tym roku w lubińskim zoo.

– To było bardzo ciepłe, intensywne i pełne wyzwań lato – przyznaje Agata Bończak, dyrektor Ogrodu Zoologicznego w Lubinie. – Wiele pracy wykonaliśmy, i tej codziennej, i przy wydarzeniach plenerowych, bo było ich w tym roku dużo. Do tego tysiące zwiedzających, jesienią myślę, że nie będzie ich mniej. Natomiast przyszły rok pewnie będzie jeszcze ciekawszy w wydarzenia i nowe wyzwania, bo m.in. wiele inwestycji przed nami – dodaje.

A za rok – jak obiecują organizatorzy „Śpiewających Dinozaurów” – ponownie spotkamy się w lubińskim zoo na pożegnaniu lata.

– Jestem przekonana, że będzie kolejna edycja. I znowu będzie cudowna impreza, bo warto pokazywać nasz rodzimy folklor i jest co pokazać – stwierdza Anna Wiśniewska.

Fot. BM