Pijany kierowca bez butów i auto w płomieniach

803

Pijany 44-latek swoją podróż zakończył w rowie, a chwilę później Mercedes, który prowadził, stanął w płomieniach. Mężczyzna próbował uciec, by uniknąć odpowiedzialności, i zapewniał policjantów, że nie ma nic wspólnego z palącym się autem, jednak zdradziły go poparzone dłonie.

Wszystko wydarzyło się we wtorek, 26 maja, po godz. 17 na drodze z Raszówki do Miłoradzic. Lubińscy policjanci najpierw odebrali zgłoszenie o aucie, które wpadło do rowu oraz o tym, że obok stoi mężczyzna bez butów, który je prowadził i prawdopodobnie jest pijany.

– Świadek próbował pomóc mężczyźnie wypchnąć samochód z rowu, jednak kiedy kierowca zaczął zachowywać się agresywnie, zrezygnował z dalszej pomocy i powiadomił o całym zdarzeniu służby – mówi podkom. Sylwia Serafin, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lubinie.

Chwilę później do dyżurnego wpłynęło kolejne zgłoszenie, tym razem dotyczyło pijanego kierowcy, który próbował gasić płonący samochód znajdujący się w rowie. Na miejsce pojechali zarówno policjanci, jak i strażacy. Podczas, gdy trwała akcja gaśnicza, policjanci szukali kierowcy palącego się Mercedesa, ponieważ nie było go przy aucie.

Funkcjonariusze na pobliskim przystanku autobusowym zauważyli mężczyznę, który odpowiadał rysopisowi kierowcy Mercedesa. Co prawda miał już założone buty, ale nie było wątpliwości, że jest kompletnie pijany.

– Początkowo 44-latek próbował przekonać policjantów, że z płonącym autem nie ma nic wspólnego. Niemniej jednak szybko zdradził go jeden istotny fakt – poparzone dłonie. Wówczas przyznał się policjantom, że samochodem jechał sam, a spalony chwilę wcześniej Mercedes tak naprawdę należał do jego ojca – relacjonuje podkom. Sylwia Serafin.

Po sprawdzeniu mężczyzny w policyjnych systemach okazało się, że ma on cofnięte uprawnienia. Zaś badanie alkomatem wykazało, że 44-latek w chwili zdarzenia miał w swoim organizmie 2,2 promila alkoholu.

– Lubinianin został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości, za co grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności – dodaje policjantka.


POWIĄZANE ARTYKUŁY