Niezwykła lekcja historii w Muzie

47

Około 400 uczniów lubińskich szkół średnich wypełniło widownię Centrum Kultury Muza, by uczestniczyć w nietypowej lekcji historii. Na scenie wystąpili uczniowie szkoły podstawowej z Bukowiny Sycowskiej, którzy poprzez spektakl poświęcony rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu opowiedzieli o jednym z najważniejszych bohaterów polskiej historii XX wieku.

Nietypowa lekcja historii odbyła się w związku ze zbliżającą się rocznicą śmierci Witolda Pileckiego. Jak podkreślał pomysłodawca przedsięwzięcia, ks. Mariusz Ziętkiewicz, wyjątkowość wydarzenia polegała przede wszystkim na tym, kto prowadził tę lekcję.

– Po pierwsze tę lekcję historii przeprowadzą dzieci. Druga rzecz jest taka, że ta lekcja historii będzie dotyczyć kogoś, którego kolejną rocznicę morderstwa będziemy obchodzić. W 1947 roku, 25 maja, Witold Pilecki został zamordowany – mówił przed rozpoczęciem spektaklu.

ks. Mariusz Ziętkiewicz

Przedstawienie nie miało formy tradycyjnej akademii. Było połączeniem teatru, materiałów filmowych i autentycznych tekstów źródłowych związanych z życiem rotmistrza.

– W tym spektaklu słowa, które są mówione, to są słowa źródłowe. To nie jest słowo, które ja wymyśliłem. Słowa są zawarte we wspomnieniach jego córki. Dalej będzie fragment zaczerpnięty z jego raportów i to będzie dramat Auschwitz opisany przez Pileckiego. Trzecia rzecz to będzie proces – wyjaśnia ks. Ziętkiewicz.

Duchowny podkreśla, że postać Pileckiego wciąż prowokuje do zadawania trudnych pytań i nie daje prostych odpowiedzi. Jego zdaniem właśnie dlatego warto rozmawiać o nim z młodymi ludźmi.

– Był to człowiek, w którym rysuje się dużo kontrowersji dzisiejszego czasu. Jest taki fragment, kiedy żona Witolda Pileckiego mówi do niego, że mógł zostać na Zachodzie i przeżyć, a jednak wrócił i tak naprawdę wiązało się to z tym, że straci życie. To jest ciekawy kontekst: co my byśmy wybrali? Czy wybralibyśmy siebie, rodzinę, ojczyznę? Ta postać pokazuje te dylematy, bo tu nie ma prostych odpowiedzi – zaznacza.

Spektakl został przygotowany przez uczniów szkoły podstawowej z Bukowiny Sycowskiej. Jak przyznaje organizator, projekt narodził się rok wcześniej jako szkolna akademia, jednak z czasem zaczął trafiać do kolejnych miejscowości i szerszej publiczności.

– Przygotowywaliśmy to rok temu w naszej małej szkole. To była akademia szkolna. W związku z tym, że to jest taki temat dość ważny, a zarazem myślę, że dobrze zrobiony, postanowiliśmy pokazać to gdzieś indziej – mówi.

Po przedstawieniu zaplanowano także rozmowę z młodzieżą. Jak zdradził ks. Ziętkiewicz, pierwsze pytanie miało dotyczyć emocji towarzyszących widzom podczas spektaklu.

Przygotowanie widowiska wymagało od młodych aktorów ogromnego zaangażowania. W przedstawieniu bierze udział dziewięcioro uczniów szkoły podstawowej, a praca nad rolami trwała wiele tygodni.

– Ten, który będzie grał Pileckiego i opisywał Auschwitz na podstawie raportu, zanim w ogóle wchodzimy na scenę, ma za sobą 25 dni indywidualnej pracy. Dopiero później zaczynamy to wszystko składać. Spektakl trwa 40 minut, ale ostatni tydzień to codzienne próby po dwie, trzy godziny wieczorami – opowiada kapłan.

Na widowni zasiedli przede wszystkim uczniowie lubińskich szkół średnich. Wielu z nich podkreślało, że takie formy nauczania są ciekawym uzupełnieniem tradycyjnych lekcji.

– Wydaje mi się, że to jest super sprawa, że szkoła organizuje takie wydarzenia, gdzie tak naprawdę można się nauczyć w niekonwencjonalny sposób o czasach przeszłych – uważa Maja, uczennica I Liceum Ogólnokształcącego w Lubinie.

Jej koleżanka Klaudia również pozytywnie oceniała podobne inicjatywy.

– Myślę, że jest to bardzo ciekawe. Kilka razy mieliśmy już wykłady historyczne organizowane w Muzie. Wielu z nas dużo wyciąga z takich zajęć – przyznaje.

Fot. Marlena Bielecka


POWIĄZANE ARTYKUŁY