Ludzkie szczątki na placu budowy

27

Makabrycznego odkrycia dokonali wczoraj po południu pracownicy, przygotowujący fundament pod budowę windy przy ścinawskim Pałacyku. W wykopie znaleziono ludzkie szczątki. Kości i czaszki mogą należeć nawet do dziesięciu osób.

Remont Pałacyku ruszył kilka dni temu.  – Podczas prac odkryto ludzkie szczątki. W tym momencie podjąłem decyzję o ich natychmiastowym wstrzymaniu i powiadomieniu odpowiednich organów – informuje Dariusz Stasiak, dyrektor Departamentu Rozwoju w gminie Ścinawa.

Miejsce zostało zabezpieczone, podobnie jak znalezione szczątki. – Na miejscu pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza z naszej jednostki, był też prokurator. Analizując to, w jakim stanie były kości oraz ich ułożenie, został powiadomiony Instytut Pamięci Narodowej. Dziś akta zostały przesłane do prokuratury, by podjęła decyzję co dalej w tej sprawie – informuje aspirant sztabowy Jan Pociecha, oficer prasowy lubińskiej policji.

Gmina wezwała też archeologa, który dosyć szeroko zakreślił możliwości związane z datowaniem tego znaleziska. – Zdaniem archeologa mogą to być szczątki jeszcze dawnych mieszkańców Ścinawy – Niemców. Ale w tym obiekcie dawniej była też zlokalizowana część aparatu totalitarnego, czyli więzienie UB, więc możliwe, że są to szczątki ludzi zamordowanych przez ludzi systemu totalitarnego – mówi dyrektor Stasiak. – Po drugiej stronie ulicy od 1915 roku był też szpital. Możliwe jest zatem, że poza procedurami, które dziś uważamy za oczywiste, dokonywano tutaj pochówków osób, które przebywały w tym szpitalu. Wstępnie to znalezisko wskazuje na to, że pochowano tutaj także dzieci – dodaje.

Ścinawa musi teraz czekać na decyzję IPN lub prokuratury. Wiadomo, że w tym miejscu wciąż są jeszcze ludzkie szczątki – w wykopie widać nawet wystające kości – ale nie wiadomo, jak dużo ludzkich zwłok zostało tam zakopanych.

– Być może całe to podwórko kryje ludzkie szczątki, tym bardziej, że okoliczna zabudowa nie ma wiele wspólnego z zabudową historyczną. Już wczoraj archeolog wskazywał, że mogą to być szczątki dziesięciu osób, choć wstępnie zakładano, że są to 2-3 osoby. Być może jest ich tutaj zdecydowanie więcej – dodaje na koniec dyrektor Stasiak.