Lubińskie autobusy zainteresowały Amerykanów

4843

Przez trzy miesiące jeździli po Europie w poszukiwaniu rozwiązań pomagających odwrócić skutki zmian klimatycznych, a na końcu zawitali też do Lubina. Robertowi i Ewie Schmitz, którzy na Stary Kontynent przylecieli z USA, najbardziej spodobały się u nas autobusy napędzane sprężonym gazem, za przejazd którymi pasażerowie nie muszą płacić, zielone parki oraz oświetlenie uliczne w technologii LED.

– To pierwsza faza naszej podróży dookoła świata. Zaczęło się od pasji podróżowania, ale i ekspertyzy, jaką mąż ma w ekologii. Chcieliśmy zobaczyć i naświetlić strategie, jakie wprowadzają różne kraje, żeby odwrócić zmiany klimatyczne. Byliśmy w Danii, Belgii, Holandii. Nie udało się nam wjechać do Szwecji i Norwegii, gdzie granice były zamknięte. Odwiedziliśmy też Niemcy i Szwajcarię. To kraje przodujące, jeśli chodzi o wprowadzanie ekologicznych rozwiązań – mówi Ewa Schmitz. – Natomiast Lubin – według nas – w Polsce jest miastem unikatowym, jeśli chodzi o wprowadzanie takich zmian. Dla mnie, z pochodzenia lubinianki i Polki, to bardzo ciekawe zobaczyć, że takie rzeczy się dzieją. Rozumiem już, dlaczego mama jest taka dumna ze swojego miasta – przyznaje.

Ewa i Robert Schmitz

Mama Ewy wciąż mieszka w Lubinie i to ona pokazała zięciowi artykuł o ekologicznych, napędzanych gazem sprężonym autobusach, jakie kupił tutejszy PKS.

– Powiedziała: „Robert, musisz to zobaczyć”, bo wiedziała, że interesuję się ekologicznymi rozwiązaniami zapobiegającymi zmianom klimatu. Gdy żona powiedziała mi, że jeździ się nimi za darmo, pomyślałem, że to wspaniałe – mówi Robert Schmitz, kiedyś pracownik jednej z nowojorskich korporacji, zajmujący się zarządzaniem architekturą i budownictwem przez pryzmat zrównoważonego projektowania w środowisku zabudowanym, dziś właściciel firmy doradczej Think Greener, edukujący i pomagający w odwracaniu zmian klimatycznych. – Teraz bardziej niż kiedykolwiek rozumiemy, że świat musi się zmienić. Nie możemy produkować tyle CO2 do atmosfery, bo to prowadzi do pogłębienia efektu cieplarnianego i zmian atmosfery, a to przecież wpływa na nasze zdrowie, kłopoty z oddychaniem. Rozmawiamy o tym, żeby oddychać czystym powietrzem, a tu właśnie w Lubinie widzę, że zwraca się na to uwagę. Dba się tutaj o czystość powietrza – dodaje.

Dlatego para zdecydowała się dodać Lubin jako jeden z punktów na trasie swojej podróży. O ekologicznych rozwiązaniach rozmawiali tu z władzami miasta oraz szefostwem PKS-u.

– Oprócz tego, że wykonujemy swoją pracę, że przewozimy ludzi, to staramy się to robić jak najlepiej, między innymi poprzez zakup ekologicznych autobusów. Dzięki temu mieszkańcy podróżują w komfortowych warunkach, w mniejszym hałasie i mogą oddychać czystszym powietrzem. Udało nam się to zorganizować przy pomocy środków unijnych. Chcieliśmy to zrobić i ta chęć, innowacyjność, sięganie po nowe rozwiązania nas napędzają. To nasza satysfakcja z pracy – mówi Kazimierz Ziółkowski, prezes PKS Lubin.

Tak jak w każdym odwiedzonym wcześniej miejscu, Robert i Ewa wszystko nagrali, a gdy wrócą do domu, zamierzają udostępnić video na YouTube i na swojej stronie internetowej. Robert przyznaje, że po zakończeniu swojej podróży zamierza ze wszystkich tych materiałów stworzyć film dokumentalny i spróbuje go później pokazać w amerykańskiej telewizji.

– Zauważyli, że Lubin jest ekologiczny, zielony, naszą komunikację autobusową za 0 zł, której jesteśmy prekursorami, dzięki której mamy mniej spalin. Spodobało im się również oświetlenie LED-owe, które dopasowuje natężenie światła do ruchu – jeśli jedzie samochód świeci mocniej, przygasza, gdy ulica jest pusta – wylicza Bogusława Potocka, przewodnicząca rady miejskiej w Lubinie. – Cieszymy się, że nasze działania zostały zauważone – dodaje.