KGHM kupił sprzęt medyczny za 20 mln zł!

4508

Dziś o godzinie 13.40 na warszawskim lotnisku Okęcie wyląduje specjalny samolot z Chin, wypełniony po brzegi sprzętem medycznym zakupionym przez KGHM. Na maski, respiratory i kombinezony ochronne spółka wydała aż 20 mln zł!

Fot. Zdjęcie ilustracyjne

Zakupy są formą wsparcia ze strony Polskiej Miedzi w walce z pandemią koronawirusa. Ładunek o wartości 5,5 mln dolarów, zawiera m.in.: 20 nowoczesnych respiratorów medycznych, 100 tysięcy sztuk kombinezonów, 500 tysięcy maseczek ochronnych i 200 tysięcy par gogli medycznych.

– To nasz moralny obowiązek, jako spółki Skarbu Państwa, by pomagać w takim zakresie, jak to dla nas możliwe i dzielić się pomocą z polskim społeczeństwem – podkreśla Marcin Chludziński, prezes KGHM. – Wszyscy przeżywamy trudne chwile i musimy się wspierać. W naszej firmie mamy zasadę, że nigdy nikogo nie zostawiamy bez pomocy. W obecnej sytuacji dotyczy to wszystkich Polaków – podkreśla.

Sprzęt, który docelowo trafić ma do szpitali, przychodni oraz placówek innych służb sanitarnych, zostanie przekazany do dyspozycji władz państwowych, które będą decydować o jego dokładnym przeznaczeniu.

Prezes Chludziński zapowiada, że na pewno nie jest to jedyna forma pomocy, ze strony KGHM w walce z koronawirusem. – Będziemy organizować kolejne transporty sprzętu, który służyć będzie zwalczaniu skutków tej strasznej epidemii. Mam nadzieję, że już wkrótce będę miał kolejne dobre informacje – dodaje.

Z jednej strony KGHM walczy z koronawirusem w Polsce, z drugiej górnicy pracujący dla spółki uważają, że ta lekceważy epidemię na własnym podwórku. Brakuje masek, ładują po 40 osób do klatki, na łaźniach ramię w ramię stoi nas po 300-400 osób. Gdzie tu jest jakieś bezpieczeństwo? Czy kogoś w ogóle obchodzi nasze zdrowie i życie? – denerwował się jeden z górników z ZG Rudna, który ostatnio dzwonił do naszej redakcji. Podobnych sygnałów – mailowo czy telefonicznie – mamy coraz więcej.

Załoga założyła też grupę na facebooku PATOLOGIA W KGHM, gdzie pracownicy wymieniają się konkretnymi przykładami zaniedbań. Ostatnio poruszany był temat pierwszego z górników, zarażonego koronawirusem. Jak nam mówią, w zakładzie próbowano oszacować grupę osób, która miała z nim kontakt i powinna zostać skierowana na kwarantannę. Kiedy jednak okazało się, że dotyczy to aż 120 osób BHP przekazało żeby niczego nie rozpowiadać i temat ucichł…

Zastrzeżenia do zarządu mają też związkowcy. Wczoraj pisaliśmy o wniosku do prezesa, jaki przesłał Związek Zawodowy Pracowników Dołowych. – Żądamy natychmiastowych działań, które zmniejszą ryzyko zakażenia koronawirusem – podkreśla Piotr Trempała, szef ZZPD w piśmie do prezesa KGHM Marcina Chludzińskiego.

 

Podobne pismo właśnie skierowała miedziowa Solidarność. „Wnosimy o zmniejszenie liczby zmian, aby w miarę możliwości wyizolować pracowników. Ograniczenie zmian do dwóch lub trzech powinno zminimalizować kontakty pomiędzy pracownikami. Proponujemy również wprowadzenie dezynfekcji pomiędzy zmianami” czytamy we wniosku Józefa Czyczerskiego, szefa miedziowej Solidarności.

Związkowcy podkreślają, że oczekują tutaj pilnej reakcji.