KD w czasie epidemii. Tracą na biletach, oszczędzają na połączeniach

1113

Epidemia koronawirusa uderza między innymi w transport. Ruch lotniczy jest niemal zupełnie wstrzymany, a pociągi kursują w ograniczonym zakresie. Jak radzą sobie Koleje Dolnośląskie?

Mniejsza liczba połączeń i ograniczenia w swobodnym poruszaniu się pociągnęły za sobą drastyczny spadek liczby podróżnych w pociągach, także Kolei Dolnośląskich. Spółka prowadzi teraz obserwacje, które pomogą oszacować przybliżone, procentowe zapełnienie składów.

– Uśredniając szacunki ze wszystkich realizowanych połączeń, frekwencja w naszych pociągach wynosi obecnie około 10 proc. tego, co przed pandemią. Aby poznać rzeczywistą liczbę pasażerów w marcu i odnieść ją do innych miesięcy, musimy jeszcze poczekać, aż spłyną do nas wszystkie dane, które następnie poddamy analizie pod względem struktury sprzedaży – mówi Przemysław Dorski z Kolei Dolnośląskich. 

Tymoteusz Myrda, członek Zarządu Województwa Dolnośląskiego, komentuje: – Tego w dłuższym okresie nie udźwignie żaden przewoźnik ani żaden region. Wkrótce będziemy musieli odpowiedzieć sobie na pytanie, czy w takich warunkach jesteśmy w stanie dalej utrzymywać regionalny pasażerski transport kolejowy.

I podaje wstępne dane, według których w styczniu Koleje Dolnośląskie przewiozły 1 250 308 pasażerów, w lutym – 1 209 691, a w marcu zaledwie 450 tysięcy osób.

Jednocześnie ograniczenie od 20 marca części połączeń przyniesie pewne oszczędności, głównie w wydatkach na zakup paliwa i energii elektrycznej, a także opłat za dostęp do infrastruktury kolejowej.

Epidemia koronawirusa nie zmieniła natomiast sposobu pracy personelu kolejowego. Pod względem organizacyjnym KD funkcjonuje tak samo jak wcześniej.

– Nie zaobserwowaliśmy znacznie zwiększonego poziomu absencji chorobowych ponad to, co zazwyczaj miało miejsce w analogicznym okresie, co ważne, także wśród maszynistów, kierowników pociągów i konduktorów. Dlatego też wszystkie realizowane przez nas połączenia miały i mają zapewnioną pełną obsługę trakcyjno-konduktorską – zapewnia Dorski.

W ramach działań prewencyjnych spółka skierowała część pracowników do rotacyjnej pracy zdalnej, aby jej pion organizacyjno-administracyjny funkjonował także w przypadku objęcia części personelu kwarantanną.

Koleje Dolnośląskie unieważniły natomiast przetarg na zakup sześciu hybrydowych pociągów. 

AUTOR: Marta Gołębiowska/TuWrocław.com