![]()
Są chętni, więc wygląda na to, że technikum lotnicze ruszy już od nowego roku szkolnego. – Na razie mamy 14 chętnych i to wystarczy, żeby stworzyć klasę, jednak wszystko zależy od uczniów – mówi Andrzej Pudełko, naczelnik wydziału oświaty w Urzędzie Miejskim w Lubinie. Absolwenci lubińskich gimnazjów najczęściej jednak wybierali I LO.
O przyjęcie do wymarzonej szkoły ubiegało się 950 absolwentów gimnazjów. – Miejsc jest 1300, czyli więcej, niż chętnych, a to z powodu niżu demograficznego – wyjaśnia naczelnik Pudełko.
Właśnie z powodu nadmiaru wolnych miejsc, nie wiadomo było, czy powstanie zapowiadane technikum lotnicze. Zgłosiło się 14 kandydatów, czyli mniej, niż pół klasy.
– Jeżeli zdecydują się wycofać swoje podania, wtedy nie będzie warunków do stworzeniu kierunku – przyznaje Andrzej Pudełko.
– Raczej się nie zdarza, żeby ktoś w ostatniej chwili rezygnował – dodaje jednak Dariusz Tomaszewski, wicedyrektor Zespołu Szkół nr 1. – Szkoła jest przygotowana na przyjęcie uczniów –wyjaśnia. – To, że jest niewielu chętnych w niczym nie przeszkadza, bo uczniowie z pierwszych klas będą mieli wiele wspólnych zajęć np. z klasą technik mechanik – mówi.
Jak przyznaje dyrektor, w poniedziałek dowie się, ilu faktycznie uczniów rozpocznie naukę na nowym kierunku, ale uspokaja, że uczniowie gdy już się dostali do jednej szkoły, najczęściej myślą raczej o wakacjach i nie będą chcieli się przenosić.
Jak i w poprzednich latach, lubińscy uczniowie najchętniej wybierali I Liceum Ogólnokształcące. O 180 miejsc w tej szkole starało się prawie 400 chętnych. Najwięcej osób chciało uczyć się w klasach o profilu matematyczno-fizycznym i biologiczno-chemicznym. – Staramy się po prostu robić swoje, czyli kształcić uczniów pod kątem wymagań rynku pracy – tłumaczy Józef Marciniszyn, dyrektor pierwszego.
Najmniejszym zainteresowaniem cieszył się zaś Zespół Szkół nr 2.





