Dwie firmy chcą dostarczyć pociągi dla KD, ale drożej niż zakładano

1164

Dwie firmy – PESA Bydgoszcz i NEWAG – złożyły oferty w przetargu na dostawę taboru dla Kolei Dolnośląskich. Obie zaproponowały cenę wyższą, niż na zakupy zamierzał przeznaczyć przewoźnik.

Koleje Dolnośląskie chcą kupić 11 nowych pociągów: sześć hybrydowych i pięć elektrycznych. W ogłoszeniu o przetargu spółka podała, że na zakup pięciu pięcioczłonowych składów elektrycznych zamierza przeznaczyć 123 mln zł, a na sześć trójczłonowych pojazdów z dwusystemowym napędem elektryczno-spalinowym – 118 mln zł.

Termin składania ofert minął minął wczoraj. Zgłosiły się dwie firmy.

Za dostawę elektrycznych zespołów trakcyjnych bydgoska PESA chce 29 mln zł za pojazd, czyli w sumie ponad 145 mln zł, zaś NEWAG 32,2 mln zł za pojazd, w sumie to ponad 161 mln zł.

Natomiast dostawą sześciu składów hybrydowych dla dolnośląskiego przewoźnika zainteresowany jest tylko NEWAG. Proponuje za nie prawie 170 mln zł, co daje ponad 28,2 mln zł za każdy pociąg.

W cenie każdego pojazdu zawarta jest również jego obsługa serwisowa.

Jak informują Koleje Dolnośląskie, obecnie są w trakcie szczegółowej analizy ofert.

Przewoźnik ogłaszając przetarg, przyznał, że chciałby, aby pierwsze pojazdy hybrydowe pojawiły się na Dolnym Śląsku po 16 miesiącach, a pierwsze składy elektryczne po 22 miesiącach od podpisania umowy.

Przetarg przewiduje również opcję zakupową, która pozwala na zamówienie kolejnych 10 hybrydowych i 20 elektrycznych pociągów.

Pociągi hybrydowe to będzie zupełna nowość w KD. Wyposażone w silnik spalinowy i napęd elektryczny, mogą pojechać po każdej linii. To istotne, ponieważ na Dolnym Śląsku wiele tras wciąż nie jest zelektryfikowanych, ale mimo to koszty zużycia energii są istotną częścią wydatków Kolei Dolnośląskich. Dlatego w przetargowej specyfikacji pojawiły się specyficzne kryteria: waga i stopień rekuperacji, czyli odzysku energii podczas hamowania pociągu. Według szacunków firmy, wykorzystanie napędu hybrydowego tylko na trasie z Trzebnicy do Świdnicy może ograniczyć emisję dwutlenku węglowego o około 35 proc, a zużycie energii ma spaść nawet o połowę.