Czy kultura podniesie się po pandemii?

1230

Dla instytucji kultury i artystów nie jest to łatwy czas. Część przedstawicieli tej branży może nie przetrwać lockdownu, jaki zafundował im polski rząd. Sytuację zaognił jeszcze w ostatnim czasie sposób rozdziału pieniędzy z Funduszu Wsparcia Kultury. Lubińskie Centrum Kultury Muza przyznaje, że utraciło praktycznie 100 procent dochodów, a o wsparcie z rządu – jako jednostka samorządowa – nie mogło się starać.

Zostali zamknięci i przy pierwszej fali pandemii na wiosnę, i teraz. Większość przedstawicieli branży związanej z kulturą, uważa, że obostrzenia, które wprowadził rząd, nie zostały równo rozłożone. Bo czy w kinie, w którym z 400 miejsc zajętych jest kilkanaście, a widzowie siedzą w sporej odległości od siebie, jest większa szansa, by zakazić się koronawirusem niż w w sklepie czy u fryzjera? Tyle właśnie miejsc jest w sali widowiskowej lubińskiego Centrum Kultury Muza. I gdyby rząd nie ogłosił zamknięcia kin i instytucji kultury od 7 listopada, nadal wyświetlane by tu były filmy i odbyłoby się kilka spektaklów teatralnych.

– Część teatrów i artystów, z którymi współpracujemy, deklarowała, że jest gotowa wystąpić przy 50 procentach czy nawet 25 procentach zajętej widowni – przyznaje dyrektor Centrum Kultury Muza Małgorzata Życzkowska-Czesak.

Taką możliwość jednak im odebrano. Branża kultury ma być zamrożona minimum do 29 listopada. Jednak czy po tym czasie widzowie wrócą do kin i teatrów, na razie nie wiadomo.

– Rozumiemy, że sytuacja jest nowa. Trudno jednak przewidzieć ruchy rządu. Obawiam się, że kultura może zostać odmrożona na końcu. Wielu teatrom grozi nieodwołalne zamknięcie, w dramatycznej sytuacji są też artyści – dodaje dyrektor Muzy.

Muza straciła praktycznie 100 procent dochodów z działalności kulturalnej, organizacji wydarzeń i wynajmu.

– Z żadnej tarczy antykryzysowej jako jednostka samorządowa nie mogliśmy skorzystać – przyznaje dyrektor Muzy. – Nasz los zależy teraz od dotacji samorządowej, od miasta. Będziemy się też starali o granty z Narodowego Centrum Kultury. Do końca listopada zamierzamy złożyć trzy wnioski – dodaje.

W tej trudnej sytuacji lubińskie Centrum Kultury próbuje przenieść choć część swojej działalności do sieci, choć zastrzega, że nie jest to najlepsze rozwiązanie. Ludzie mają bowiem dosyć gapienia się w ekran monitora – robią to w pracy, podczas zdalnych lekcji…

Online Muza przeprowadziła już m.in. Konkurs Wokalny Scena Prezentacji Młodych, ale liczy, że finałowy koncert zaplanowany na 4 grudnia, uda się już zrealizować z udziałem publiczności.

– Jeśli nie, będziemy go transmitować na naszym kanale na YouTube – przyznaje Życzkowska-Czesak.

Online toczyć się też będą obrady jury, które ma rozstrzygnąć konkurs filmowy #51sekundwkulturze. Przysłano aż 58 filmów z całej Polski, więc zainteresowanie było bardzo duże i będzie w czym wybierać.

W planach jest też pod koniec listopada transmisja na YouTube koncertu jazzowego z Patrycjuszem Gruszeckim. Pracownicy Muzy liczą, że wydarzenia przewidziane na grudzień uda się już zrealizować z publicznością. Jeśli nie, koncerty zespołu Nadija, piosenek Agnieszki Osieckiej i kolęd na jazzowo będzie można obejrzeć jedynie w internecie.

Obecnie główną formą działalności Muzy jest jej Restauracja pod Muzami. Choć i w tym przypadku ograniczona, bo posiłki można przygotowywać jedynie na wynos.

– Dziękujemy wszystkim, którzy są z nami i nas wspierają, zamawiając dania w naszej restauracji – mówi dyrektor.

Muzę, tak jak i inne kina studyjne można też wesprzeć kupując bezterminowy e-bilet, który będzie można wykorzystać w dowolnym terminie po ponownym uruchomieniu kin w Polsce.

– Część wydarzeń z wiosny przenieśliśmy na jesień, teraz musieliśmy je przekładać ponownie – na przyszły rok. Ale jaka będzie sytuacja wiosną, nikt nie wie – przyznaje dyrektor Życzkowska-Czesak.

Czy kultura podniesie się po pandemii? Filmy, książki, nagrania spektakli teatralnych, muzyka to wszystko urozmaica nam choćby czas izolacji w domu. Obyśmy nie musieli się zastanawiać, jak świat będzie wyglądał bez nich.