Chciał przejechać policjanta i strażnika

28

Nie patrzył na nic. Byle tylko uniknąć aresztowania, był nawet gotów przejechać policjanta i strażnika miejskiego – lubińska prokuratura właśnie zakończyła postępowanie w sprawie 39-letniego Mariusza P. z Dąbrowy, koło Lubina. Wielokrotny recydywista tym razem został oskarżony o próbę rozjechania funkcjonariuszy na służbie. Teraz sprawą zajmie się tutejszy sąd.

Mariusz P. był wielokrotnie karany za włamania i rozboje. Dużą część swego dorosłego życia spędził w zakładzie karnym. Ostatnio aż 5,5 roku m.in. za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Więzienie opuścił w marcu 2014 r. – Po wyjściu na wolność Mariusz P. nadal kradł. I tak 22 lutego 2015 r. przy ul. Dębowej w Polkowicach ukradł samochód volkswagen golf o wartości 900 zł. Auto porzucił 10 marca, po kolizji z samochodem audi. Z kolei 26 marca okradł sąsiada z tej samej wsi, zabierając mu z komórki 100 litrów oleju napędowego i osiem kół z aluminiowymi felgami o łącznej wartości 2,3 tys. zł, które to koła zamontował następnie m.in. w swoim pojeździe – mówi Liliana Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Na początku kwietnia 39-latek pił razem z kolegami. Potem wsiadł za kierownicę. Niepewnie jadący pojazd zauważyli polkowiccy strażnicy miejscy. Chcieli go zatrzymać do kontroli, ale kierowca przyspieszył i zaczął uciekać. Funkcjonariusze rozpoczęli pościg i wezwali posiłki – tamtejszą policję.

– Policjanci sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi wzywali Mariusza P. do zatrzymania, a gdy ten nie reagował, podjęli próbę wyprzedzenia auta. Oskarżony zajeżdżał radiowozom drogę, gwałtownie hamował i próbował je zepchnąć z drogi – relacjonuje prokurator Łukasiewicz.

W końcu mundurowym udało się wyprzedzić auto i zmusić kierowcę do zatrzymania. Z tyłu golfa Mariusza P. przyblokował radiowóz straży miejskiej. Mimo to mężczyzna próbował wbić wsteczny bieg i uciec. – W tym czasie jeden z policjantów podbiegł do auta, wybił szybę i włożył rękę do środka, aby wyjąć kluczyki ze stacyjki. Mariusz P. zaczął szarpać policjanta, a następnie ruszył gwałtownie do tyłu ciągnąc go za samochodem. Po przejechaniu kilku metrów, uderzył gwałtownie w forda transita straży, z którego akurat wysiadał kierujący pojazdem – dodaje Liliana Łukasiewicz.

Drugi ze strażników zdążył odskoczyć na bok. Mariusz P. nie przestał wciskać pedału gazu i jeszcze dwukrotnie uderzył w radiowóz straży. Zaraz potem zmienił bieg i gwałtownie ruszył do przodu. – Aby ominąć radiowóz, skierował auto wprost na blokującego mu drogę policjanta. Ten w ostatniej chwili odskoczył na bok. W wyniku manewru Mariusz P. uwolnił się z blokady i dalej uciekał. Oskarżonego zatrzymano w miejscowości Tarnówek – uzupełnia prokurator.

Badanie wykazało ponad trzy promile alkoholu w organizmie mężczyzny. Zniszczenia w samochodzie strażników oszacowano na 2,8 tys. zł. Strażnik, który w czasie uderzenia wysiadał z auta, doznał skręcenia kręgosłupa szyjnego, a policjant – w wyniku ciągnięcia go za pojazdem – otarć naskórka łokcia i kolana.

Początkowo wobec Mariusza P. zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze. Ale kiedy cztery dni później znów ukradł samochód – volkswagena jetta w Polkowicach – mężczyzna na trzy miesiące został aresztowany.

– 39-latek usłyszał w sumie zarzuty dokonania dwóch kradzieży z włamaniem i jednej kradzieży oraz czynnej napaści na funkcjonariuszy publicznych z użyciem niebezpiecznego narzędzia w celu zmuszenia ich do zaniechania prawnej czynności służbowej w postaci zatrzymania, spowodowania u dwóch funkcjonariuszy obrażeń ciała, prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu, a także uszkodzenia mienia. Wszystkich tych czynów oskarżony dopuścił się w warunkach recydywy pojedynczej lub wielokrotnej, co powoduje zaostrzenie odpowiedzialności karnej o połowę – informuje Liliana Łukasiewicz.

Grozi mu do 15 lat więzienia. Proces będzie się toczył przed Sądem Rejonowym w Lubinie.


POWIĄZANE ARTYKUŁY