Burmistrz wydał oświadczenie

3862

– Zwykle nie komentuję plotek i spekulacji, jednak tym razem nie mogę zostać bierny – podkreśla Krystian Kosztyła, burmistrz Ścinawy, odnosząc się do pomówień na temat szkoły „Jedynki”. Zdaniem samorządowca, w gminie zawiązała się grupa, która celowo podburza mieszkańców, wzbudzając wśród nich niepokój.

Przypomnijmy. Dziś ścinawska podstawówka rozbita jest na dwie części – klasy 1-6 wraz z przedszkolem uczą się w budynku przy ulicy Królowej Jadwigi 9, natomiast starsze klasy – 7 i 8 – w placówce przy ulicy Lipowej 1. Ogromny budynek szkolny przy ulicy Lipowej jest tylko częściowo wykorzystany, z tego względu gmina zdecydowała o przeniesieniu pozostałych czterech klas do budynku przy ulicy Królowej Jadwigi. Zmiany miałyby wejść w życie wraz z nowym rokiem szkolnym. Szczegółowo pisaliśmy o tym TUTAJ.

Decyzja o połączeniu wywołała niepokój wśród rodziców. Co więcej – jak mówi burmistrz – w gminie zawiązała się grupa STOP likwidacji szkoły „Jedynki”, inspirowana przez jedno z lokalnych stowarzyszeń. – Nie mogę pozostać bierny na pomówienia i insynuacje, które rozpowszechnia ta grupa. Osoby te obrażają oraz poddają pod wątpliwość kompetencje pracowników urzędu, samorządów współpracujących z naszą jednostką, straszą „patologią” z Lubina, posługują się domniemaniami, celowo wzbudzając niepokój wśród mieszkańców – wylicza Kosztyła.

Samorządowiec wydał specjalne oświadczenie, w którym odnosi się do zarzutów, kierowanych zarówno w stosunku do niego, jak i do pracowników ratusza.

„Prawdą jest, że w przyszłym roku szkolnym, ze względów ekonomicznych i organizacyjnych, planujemy skoncentrować naukę wszystkich oddziałów klasowych w budynku przy ulicy Królowej Jadwigi, gdzie znajduje się siedziba Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Ścinawie. Obiekt ten zostanie jednak wcześniej przygotowany na takie rozwiązanie i przebudowany. Uczniowie bez problemów zmieszczą się w wielosegmentowym kompleksie szkoły podstawowej, a zmiana organizacyjna pozwoli placówce i samorządowi zaoszczędzić blisko pół miliona złotych w skali roku, bo tyle dzisiaj kosztuje utrzymanie budynku po byłym już gimnazjum i zlikwidowanej jeszcze pod koniec lat dziewięćdziesiątych „Jedynce”, której także jestem absolwentem” – czytamy w oświadczeniu.

„Jak już wielokrotnie mówiłem, na budynek przy ulicy Lipowej nie mamy konkretnego planu. Nie mamy także środków zapisanych w gminnym budżecie, czy też w wieloletniej prognozie finansowej na taką, czy inną adaptację obiektu. […]. Z cała odpowiedzialnością zaznaczam: żadne decyzje w sprawie zmiany przeznaczenia tego obiektu nie zapadły, a insynuowanie, iż „już pewnie jest nabywca tego budynku, a za plecami uzgodniona została cena jego sprzedaży”, albo, że „burmistrz sprowadzi tam patologię” […] wszystko to kłamstwa niegodne ludzi, którzy przedstawiają siebie jako obrońców samorządności i interesów lokalnej społeczności” – podkreśla Krystian Kosztyła.

Całe oświadczenie samorządowca można wysłuchać poniżej:

Krystian Kosztyła wraz z dyrektorką szkoły Jolantą Szulc ostatnio byli też gośćmi TV Regionalna, gdzie opowiadali o połączeniu dwóch budynków szkoły, odnosząc się też, do pomówień, które krążą po Ścinawie: