Awarie to już nie ich zmartwienie

5538

Siedem już jeździ po ulicach Lubina, a wszystkie mają ruszyć w codzienne trasy do końca tego tygodnia – mowa o nowych autobusach miejskich z napędem gazowym. Zapytaliśmy kierowców o pierwsze wrażenia, zarówno ich, jak i mieszkańców.

– Widzę, że ludzie wsiadają i rozglądają się po autobusie. Z daleka widać, że są inne, mają zupełnie inną stylistykę. Ładnie wyglądają. Pewnie za chwilę pasażerowie już się przyzwyczają, ale na razie te nasze gazowce robią wrażenie – opowiada Henryk Mularz, jeden z kierowców jeżdżących już nowymi MAN-ami.

Nowoczesne pojazdy nie wymagają już od kierowców umiejętności mechanika. Awarie to już nie ich zmartwienie, bo naprawami zajmują się inni pracownicy. Dla kierowców PKS Lubin, którym przypisano nowe pojazdy, czasy, gdy musieli schodzić do kanału serwisowego, już się skończyły. Jak podkreśla Mularz, pojazdy marki MAN – także te starsze – generalnie spisują się dobrze.

Oprócz tego liczy się też to, ile czasu trzeba poświęcić na podstawową obsługę autobusu. Im mniej czynności, tym więcej czasu może on spędzić w trasie i szybciej ją pokonywać.

– Te mają system start-stop, informują o niskim poziomie płynów eksploatacyjnych i mają dużo innych udogodnień. Są prawie bezobsługowe – dodaje Henryk Mularz. – Jedyne, co trochę przeszkadza, to ciągłe zatrzymywanie się na przystankach, bo tym autobusem aż chciałoby się pojechać dłużej, zwłaszcza że dawniej jeździłem dalekobieżnymi. Ale już się człowiek przestawił. Do tego stopnia, że i mnie, i kolegom zdarza się czasem zajechać na przystanek swoim samochodem – śmieje się.

Kierowca przyznaje, że jemu i kolegom zdarza się nazywać swoje autobusy specjalnymi imionami:

– Do mojego starego mówiłem „Misiu”. O narzędzia trzeba przecież dbać – mówi z przekonaniem. Nowego MAN-a jeszcze nie ochrzcił.

Kazimierz Ziółkowski, prezes PKS Lubin, zapowiada, że 25 nowych MAN-ów pojawi się na trasach Lubińskich Przewozów Pasażerskich do końca tygodnia.

Napędzane gazem CNG pojazdy stanowią w tej chwili równo połowę taboru PKS-u. W tym roku firma na pewno nie ruszy na kolejne autobusowe zakupy, ponieważ w pierwszej kolejności musi dokończyć budowę stacji gazowej. Ma ona być gotowa na przełomie maja i czerwca tego roku.