Można było nabyć rzeczy niezwykłe i oryginalne, wykonane własnoręcznie przez rękodzielników, pograć w gry bez prądu, a także te drewniane w rozmiarze XL, zdobyć ciekawą książkę, pobawić się, obejrzeć spektakl czy posłuchać muzyki – tradycyjnie, jak co roku na zakończenie lata w parku za Muzą odbył się dziś Plener Sztuk Wszelakich i Rękodzieła.

Wydarzenie przyciągnęło do Parku im. Piłsudskiego całe rodziny. Podczas gdy dzieci się bawiły, rodzice spokojnie mogli przejrzeć to, co proponują na sprzedaż rękodzielnicy. A było w czym wybierać, ponieważ swoje wyroby wystawiło ponad 50 wystawców. Na stoiskach można było m.in. znaleźć ręcznie robione zabawki przytulanki, biżuterię, obrazy, rzeźby, kosze, ceramikę, ozdoby, torby i dobrze znane w Lubinie sery.

– To już tradycja, że kończymy lato i wakacje artystycznie Plenerem Sztuk Wszelakich i Rękodzieła. To jest impreza bardzo familijna. Oprócz wystawców, którzy prezentują wyroby własnych rąk, jest też mnóstwo atrakcji dla dzieci i młodzieży. Są gry wielkoformatowe i alpaki, bo w zeszłym roku bardzo się podobały – mówi Małgorzata Życzkowska-Czesak, dyrektor Centrum Kultury Muza, które organizuje Plener.
Alpaki i tym razem cieszyły się ogromnym zainteresowaniem i to nie tylko tych najmłodszych, ale i nieco starszych.

Sporo osób zajrzało również do Biblioteki pod Chmurką, z której książki można brać zupełnie za darmo.
– Jak co roku zaprosiliśmy mieszkańców do przenoszenia do Muzy książek, które teraz podczas Pleneru Sztuk Wszelakich i Rękodzieła wyłożyliśmy tutaj w Bibliotece Pod Chmurką. Każdy, kto miał ochotę, mógł zabrać taką książkę do domu – mówi Małgorzata Broniecka z Centrum Kultury Muza. – W tym roku było bardzo duże zainteresowanie, z czego bardzo się cieszymy. Prawie wszystkie książki się rozeszły – dodaje.

Spory ruch był też w punkcie z grami planszowymi. Przy stolikach rozsiedli się i grali zarówno dzieci, młodzież, jak dorośli.
– Podczas Pleneru zawsze mamy tutaj swoje stanowisko. Sporo osób przychodzi, taki też zresztą jest nasz cel, żeby ludzie grali w gry bez prądu. To dobra okazja do spotkania na żywo z drugim człowiekiem, można też rozgrzać szare komórki – mówi Kamil Stefaniak z Lubińskiego Klubu Fantastyki „Ostatnie Przymierze”.

Do tego najmłodsi mogli obejrzeć przedstawienie teatralne „Jaka to emocja!” w wykonaniu Krakowskiego Teatru Bajki czy pobawić się z Klaunem Wesołkiem. Zaś starsi po południu słuchali muzyki. Koncert dał Dżem Session, a wraz z zespołem zagrał Jacek Dewódzki, były wokalista grupy Dżem.

A to jeszcze nie koniec atrakcji. Choć główna część Pleneru Sztuk Wszelakich i Rękodzieła już się kończy, to około godz. 19.30, na tarasie restauracji Klub Pod Muzami rozpocznie się potańcówka. Wspólna zabawa potrwa do godz. 22. Wstęp jest bezpłatny.
Fot. Tomasz Folta




























































