![]()
Spotkaj swoją ulubioną postać z gry, zmierz się z innymi w najlepsze gry komputerowe ostatnich lat, porozmawiaj z youtuberami o tym, jak osiągnąć w sieci sukces. Przez cały weekend w Muzie trwa E-Sports Masters – największa regionalna impreza gamingowa w regionie.
Impreza, turniej, targi, zlot czy spotkanie fanów – E-Sports Masters to wydarzenie, które trudno jednoznacznie zdefiniować. Wszystko dlatego, że program jest wyjątkowo bogaty. Są turnieje, prelekcje, konkursy, wystawy, warsztaty, pokazy filmowe, a to nadal nie jest wszystko.
Z pewnością można jednak powiedzieć, że każdy gracz znajdzie tutaj coś dla siebie. Już od wejścia na chętnych czekają profesjonalne stanowiska, na których można pograć w topowe tytuły wirtualnej rzeczywistości: FIFA15, IcyTower, HeartStone i wiele innych. W sumie udostępnionych zostało kilkadziesiąt komputerów, tak aby każdy mógł spróbować swoich sił.
![]()
Za centrum imprezy z pewnością można uznać dużą salę Muzy, w której odbyło się oficjalne otwarcie, a najlepsi z ligi E-Sports Masters zmierzą się w League of Legends. Wszędzie bogata oprawa, telebimy, profesjonalne komentarze, a nawet transmisja w internecie.
– Na sukces tej imprezy pracuje około 60 osób. Mowa tutaj o tzw. helperach, którzy służą pomocą uczestnikom i oczywiście obsłudze Centrum Kultury Muza. Mamy naprawdę świetną ekipę, która sprosta każdym wyzwaniom technicznym z zamkniętymi oczami – mówi Marcin Zięciak, organizator targów ESM.
W kameralnej sali można poznać tajniki makijażu cosplay czy posłuchać o trudnej drodze wydawniczej tytułów, które dzisiaj biją rekordy popularności. Tutaj też swoim przepisem na sukces podzielą się znani youtuberzy.
![]()
Piętro opanowały planszówki, papierowe gry RPG i stoiska wystawców. – Przychodzili ludzie i mówili nam, że przyjechali z Legnicy, ale są też osoby z Katowic. Już pytają, czy za rok też tu będziemy, bo jest świetny klimat i dużo się dzieje – opowiadają wystawcy Świata Gier Lubin.
– Aby zorganizować tak duże przedsięwzięcie logistyczne, muszą być próby. Pracowaliśmy nawet do 1 w nocy, ale było warto. Wszystko poszło świetnie – opowiada Małgorzata Życzkowska-Czesak, dyrektor Centrum Kultury Muza w Lubinie. – Jeżeli chodzi o frekwencję, to mamy sprzedanych ponad 500 biletów, ale ta liczba stale rośnie, bo gości przybywa – dodaje.
Wszystko wskazuje na to, że to bardzo dobry początek nowej tradycji w Lubinie – imprezy, jakie dotychczas odbywały się tylko w największych polskich miastach. Organizatorzy już zapewniają, że nie pozwolą o sobie zapomnieć i na pewno wrócą za rok.





