![]()
Impreza kończąca cykl Garmin Iron Triathlon odbyła się w miejscowości Gołdap, odległej od Lubina o 730 km. – Trzeba przyznać, pięknie tam – komentuje Marcin Ławicki, który wywalczył drugie miejsce, a w całym cyklu pierwsze.
Lubiński triathlonista startował na dystansie 1/4 Ironman. W ogólnej klasyfikacji Marcin Ławicki był liderem. Rywalizacja w uzdrowiskowej miejscowości miała być więc tylko wisienką na torcie. – Pojawiłem się w Gołdapi jako lider całego cyklu z niespełna dziesięciominutową przewagą nad drugim zawodnikiem i prywatnie moim przyjacielem Filipem Przymusińskim. Wygrana w cyklu była tylko do wzięcia. Tylko pech mógł mnie wyeliminować, a tego musiałem uniknąć i starałem się aby wszystko było staranie przygotowane – komentuje Marcin Ławicki na swoim profilu facebook.
Ostatnim etapem cyklu Garmin Iron Triathlon była finałowa rozgrywka w miejscowości Gołdap. Na starcie reprezentujący LABOSPORT Team MTS Lubin/CCC – Marcin Ławicki był na trzeciej pozycji po pływaniu. – Pełna kontrola nad tym, co się dzieje – mówi lubinianin. Małe problemy zaczęły się na etapie rowerowym. – Przed startem na objeździe trasy wiedziałem, że to jest trasa dla mnie. Długie proste, lekko pofałdowane. Jednak było inaczej. Strasznie się męczyłem tego dnia. Nie było świeżości w nodze. Ziściły się moje obawy co do niewyleczonych zatok. Niestety jak się ma formę trzeba na siebie strasznie uważać, chuchać i dmuchać. Gdzieś to zaniedbałem i bez antybiotyku się nie obyło – przyznaje Ławicki.
Na koniec przyszedł czas na bieg. – Po wymęczonym rowerze wiedziałem, że rewelacji nie będzie. Po kilometrze biegu w rywalizacji o pierwsze miejsce zostałem tylko ja z Filipem. Mocne tempo nadane przez Filipa było tego dnia dla mnie za mocne. Zostałem. Ale na około piątym kilometrze zacząłem się ponownie zbliżać do Filipa. Pomyślałem "osłabł”, więc wziąłem się do roboty i doszedłem do niego. Niestety, to podziałało tylko jak płachta na byka. Filip ponownie mi odbiegł. Tak już zostało do mety – puentuje lubinianin.
Ostatecznie Marcin Ławicki w ostatnim etapie dystansu 1/4 Ironman w Gołdapi zdobył drugie miejsce. W ogólnej klasyfikacji był jednak najlepszy.




