Woda nie leci, ale to nie awaria

25
Zamiast lecieć mocnym strumieniem, czasem wręcz kapie – z takimi problemami muszą ostatnio walczyć mieszkańcy gminy Lubin. Najgorzej jest, kiedy robi się gorąco. – Nie mamy żadnych awarii, nie oszczędzamy też wody – zapewnia Maja Grohman, rzecznik wójta gminy Lubin. – Po prostu urządzenia wodno-kanalizacyjne są bardzo stare i niewydolne – dodaje.

 W ostatni weekend mieszkańcy Miłosnej, Miłoradzic i Gogołowic w niektórych miejscach w ogóle nie mieli wody. U innych leciała bardzo delikatnym strumieniem. – Pierwsze co przyszło do głowy, to że mamy awarię. Albo że Gminny Zakład Usług Komunalnych oszczędza wodę, bo takie upały – mówi jedna z mieszkanek.

Sygnały o niskim ciśnieniu dotarły też do GZUKiM-u. – Pracownicy zakładu szukali miejsc, gdzie mogło dojść do awarii. Podejrzewano też, że woda gdzieś wycieka. Ale nie było żadnych usterek – zapewnia rzecznik.

Jeszcze większy problem mają mieszkańcy Osieka. Tam ciśnienie wody coraz częściej jest bardzo niskie. – W obu przypadkach chodzi o stan sieci wodno-kanalizacyjnych. Infrastruktura jest niedostosowana do liczny mieszkańców. Szczególnie widać to w Osieku. Nie przewidziano, że w ciągu kilku lat tak bardzo rozwinie się tam budownictwo jednorodzinne. Dziś te sieci są niewydolne – tłumaczy Maja Grohman.

Najgorzej jest właśnie latem. Mieszkańcy podlewają rośliny, napełniają baseny, częściej biorą prysznic. – Dlatego wójt zdecydował, że wszystkie sieci w gminie muszą być wymienione. Pierwszy w kolejności jest Osiek, gdzie sytuacja jest najgorsza. Jeszcze w tym roku planujemy wykonać dokumentację i pierwszy etap modernizacji zwiększającej ciśnienie wody – dodaje.


POWIĄZANE ARTYKUŁY