Czy wiecie, że dobro można zmierzyć? Już w ten weekend w galerii Cuprum Arena lubinianie będą bić rekord Guinnessa w układaniu najdłuższego węża ze złotówek, którego będą mierzyć kilometrami dobra. A to dlatego, że wszystkie złotówki trafią na konto lubińskiego Stowarzyszenia Opieki Długoterminowej „Otwarta Dłoń”.
„Kilometry Dobra” to ogólnopolska akcja, której celem jest wspieranie lokalnych organizacji charytatywnych w zbieraniu funduszy. W tym roku zbiórka odbędzie się po raz drugi, a udział w niej weźmie ponad 30 organizacji z całej Polski.
– W zeszłym roku udało się ułożyć 5,5-kilometrowy odcinek. W tym roku nasze plany są dużo większe. Chcemy pobić oficjalny rekord Guinnessa i mamy nadzieję, że lubinianie nam w tym pomogą. Aby ułożyć 76-kilometrowy wąż ze złotówek, w całej Polsce musimy zebrać 33 mln złotych – mówi Jakub Grabowski z lubińskiego Stowarzyszenia „Otwarta Dłoń”. – Każdy centymetr ułożony ze złotówek przybliży nas do pobicia rekordu ustanowionego w 2011 roku przez austriacką organizację BG BORG Kirchdorf an der Krems – 75,24 kilometra, ułożony z miliona jednocentówek euro – dodaje Grabowski.
![]()
Stowarzyszenie „Otwarta Dłoń” 30 i 31 maja w galerii Cuprum Arena będzie zbierało fundusze na rehabilitację swoich podopiecznych oraz szkolenia medyczne. Pierwsza część zebranych środków skierowana zostanie do osób przebywających w Zakładzie Pielęgnacyjno-Opiekuńczy szpitala przy ul. Bema, osób chorych i niepełnosprawnych wymagających opieki i wsparcia. Druga część natomiast zostanie przekazana na przeszkolenie wolontariuszy medycznych aktywnie wspierających podopiecznych stowarzyszenia.
Finał akcji „Kilometry Dobra” w Lubinie odbędzie się na wielkiej scenie w galerii. Przez cały czas będzie można dokładać się do kilometrów, wrzucając pieniądze do puszek lub układając je na specjalnie przygotowanych taśmach. Co godzinę będą mierzone lubińskie kilometry dobra, a wolontariusze będą sprawdzać, jak dużo zostało nam do pobicia rekordu. Poza zbiórką funduszy, która rozpocznie się w sobotę i niedzielę o godzinie 11.00, organizatorzy akcji przygotowali wiele wspaniałych atrakcji dla małych i dużych gości galerii po hasłem: „Bawmy się jak nasi dziadkowie i rodzice”.
Najmłodsi wezmą udział w zabawie rodem z baśni Andersena „Raz-dwa-trzy, Baba Jaga patrzy”. Starsi będą mogli stanąć w szranki w konkurencjach sportowych i przypomnieć sobie kultowe zabawy podwórkowe m.in. skakankę i kabel. Do zabawy zostaną zaproszeni również dorośli, którzy zapewne powrócą do czasów dzieciństwa, biorąc udział w wielkim Tour de Lubin. Zawodnicy będą rywalizować na specjalnie przygotowanych torach w wyścigach kapsli. Najlepsi dostaną pamiątkowe dyplomy. Dla wszystkich uczestników zabaw przygotowano też słodycze.
Wielkim finałem akcji będzie ostateczne zmierzenie lubińskich kilometrów dobra i podsumowanie wyników całej akcji. Czy uda się pobić rekord Guinnessa? To zależy od hojności lubinian oraz wszystkich Polaków.





