Stuknął mu roczek

38

Park Wrocławski, taki, jakim go znamy dzisiaj, kończy okrągły rok. – Park okazał się dużym sukcesem, mimo różnych opinii, jakie się wcześniej pojawiały. Działamy 365 dni w roku. Dziękujemy wszystkim, którzy nas odwiedzają – mówi Marek Zawadka, dyrektor Centrum Edukacji Przyrodniczej, które zarządza parkiem.

Park Wrocławski po przebudowie otwarto dokładnie 1 czerwca. To miejsce przez ostatni rok cały czas się zmieniało. Nawet w tej chwili prowadzone są tu prace – przycinane drzewa, budowane ogrodzenie. Sadzone są też nowe kwiaty i drzewa.

– Dopiero za kilka lat będzie widać, jak ten park ma wyglądać docelowo. Urosną rośliny, które teraz sadzimy – dodaje Marek Zawadka.

Wkrótce CEP rozłoży leżaki, by każdy mógł na nich przysiąść i odpocząć. A w wakacje w weekendy na młodszych i starszych będą czekać różnie atrakcje. Przez ostatni rok przybyło też sporo ptaków i zwierząt w minizoo.

– Szczerze mówiąc, to niektóre narodziny kompletnie nas zaskoczyły. Przestaliśmy robić konkursy na nazwanie nowo narodzonych zwierząt w naszym minizoo, bo było ich takie zatrzęsienie – śmieje się dyrektor Zawadka.

Rzeczywiście przez ostatni rok na świat przyszło tutaj dużo zwierzaków. Pierwsza była kózka Lubinka, potem urodziły się między innymi świnki maskowe, króliki, owieczki i kucyki.

Planów Centrum Edukacji Przyrodniczej ma sporo, ale zdradza jedynie te najbliższe. Właśnie kończona jest budowa nowego wybiegu dla kóz i kucyków. Zwierzęta zostaną tam wypuszczone prawdopodobnie już w najbliższy weekend. Być może niedługo po parku będą spacerować wolno puszczone pawie. Króliki też zmienią miejsce zamieszkania.

Jednak ze zwierzętami wolno chodzącymi trzeba szczególnie uważać. Ostatnio ucierpiała łabędzica. – Gdy park jest zamykany, tu cały czas toczy się życie, a nawet walka na śmierć i życie. Założyliśmy elektryczne pastuchy na woliery, żeby chronić ptaki przed kunami i od tamtej pory mamy spokój. Jednak ostatnio w starciu z norką ucierpiała wolno chodząca łabędzica – mówi Marek Zawadka.

Ludzie dołożyli jeszcze swoje, próbując przepędzić ptaka patykami, żeby zobaczyć lub zrobić sobie zdjęcie z jej pisklakami. Teraz ptak trafił pod opiekę ludzi i małymi łabędziami zajmuje się tata. Nie wiadomo jednak czy łabędzica przeżyje.

– Musimy sobie radzić z osobami, które nie rozumieją, że nie wolno szturchać patykiem zwierząt. Musimy też usuwać gniazda os, które pojawiają się tutaj co jakiś czas – wylicza ostatnie problemy pracowników parku Zawadka. – Na szczęście nie mieliśmy aktów wandalizmu. Ludzie sami siebie nawzajem upominają, żeby nie niszczyć, tego co tutaj mamy – dodaje.

Już od piątku park Wrocławski będzie świętował swoje pierwsze urodziny, a 1 czerwca również Dzień Dziecka. Zaplanowano z tej okazji wiele atrakcji, ale o tym przeczytacie na naszym portalu jutro.

Poniżej materiał filmowy:


POWIĄZANE ARTYKUŁY