Tym razem obyło się bez niespodzianek i UZZM Ice StorM odniósł swoje szesnaste ligowe zwycięstwo w tym sezonie. Drużynie Krzysztofa Zimochy trzy punkty nie przyszły jednak łatwo, ponieważ Tytani Lubin byli bliscy wykorzystania słabszej dyspozycji lidera tabeli.
Aktualny wicemistrz Lubina do spotkania podszedł mocno osłabiony. W meczu nie zagrali m.in. Andrzej Hebda, Piotr Królak, Artur Targosz i Paweł Stefanek, którzy odpoczywali po wyczerpujących biegach długodystansowych w miniony weekend. Taka sytuacja sprawiała, że przed niebywałą szansą stanęli zawodnicy piętnastej drużyny Playarena Lubin.pl. Początek spotkania potwierdził te przypuszczenia, ponieważ już w trzeciej minucie na prowadzenie Tytanów wyprowadził ich kapitan Marek Surga, który wykorzystał jedną z nadarzających się kontr. Cztery minuty później do wyrównania doprowadził Bekieszczuk. Gra bramka za bramkę toczyła się do dwudziestej szóstej minuty, gdy było 3:3. Od tego momentu coś zacięło się w Tytanach, dwukrotnie dogodnej sytuacji nie wykorzystał Mateusz Bakacz, co bardzo szybko się zemściło i nagle zrobiło się 6:3 dla UZZM Ice StorM. Taki wynik utrzymał się do przerwy.
Trzybramkowe prowadzenie pozwoliło drużynie Krzysztofa Zimochy spokojniej podejść do drugiej części gry i kontrolować wynik spotkania. Ani na chwilę Tytani nie byli w stanie zbliżyć się na dwie bramki do wicemistrza Lubina, choć trzeba przyznać, że mieli do tego szans co nie miara. Bardzo dobre zawody w bramce "zielonych" rozgrywał jednak Adrian Sobieraj, który wielokrotnie ratował swój zespół przed utratą bramki. Wszelkie wątpliwości na trzy minuty przed końcem meczu rozwiał Marcin Mądrochowski, który zdobył dziesiątą bramkę dla UZZM Ice StorM Lubin i przypieczętował zwycięstwo swojego zespołu.
UZZM Ice StorM Lubin, dzięki zwycięstwu 10:8 z Tytanami wciąż zajmuje pierwsze miejsce w ligowej tabeli. Po rozegraniu osiemnastu meczów drużyna Krzysztofa Zimochy ma na swoim koncie 49 punktów i o cztery "oczka" wyprzedza drugie THC Jeżyce. Na najniższym stopniu podium z siedmiopunktową stratą plasuje się obrońca tytułu MTL.




