Dwie ofiary śmiertelne w ciągu trzech dni – wszyscy pamiętamy tragiczne wypadki ze stycznia tego roku. Do obu doszło w tym samym miejscu – na łuku drogi w Osieku. Kierowcy nazwali go zakrętem śmierci, a policja w porozumieniu z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad zastanawiała się jak zapobiec wypadkom w tym miejscu. Dziś na drodze stanęły nowe znaki, które ograniczają prędkość na tym odcinku do 40 km/h. To tylko tymczasowe rozwiązanie, na stałe prędkość została tam ograniczona do 70 km/h.
Znaki wprowadzają ograniczenie prędkości, zakazują też wyprzedzania w tym miejscu. – To rozwiązanie, które będzie funkcjonować na stałe – potwierdza Michał Radoszko, rzecznik prasowy wrocławskiego oddziału GDDKiA.
O ustawienie w tym miejscu znaków ograniczających prędkość wnioskowała lubińska policja. – Ostatnie tragiczne wydarzenia spowodowały, że konieczne było podjęcie dodatkowych kroków – tłumaczy Jan Pociecha, oficer prasowy lubińskiej komendy. – Konsultowaliśmy tę sprawę z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad. Początkowo, zaraz po styczniowych wypadkach, ustawiono znaki informujące, że w tym miejscu dochodzi do wypadków, teraz obowiązuje tam ograniczenie prędkości – dodaje policjant.
Przypomnijmy, że pierwszy z wypadków miał miejsce 25, a drugi 26 stycznia. Najpierw lubinian, który jechał osobówką, zderzył się z nadjeżdżającym tirem. 62-letni mężczyzna zginął na miejscu. Dwa dni później zginął 23-letni student z powiatu krośnieńskiego. W wyniku wypadku auto, którym podróżował, stanęło w ogniu. Młody mężczyzna spłonął wraz z pojazdem.
Więcej: www.lubin.pl/aktualnosci,34728,zderzyl_sie_z_tirem_zginal_na_miejscu.html
www.lubin.pl/aktualnosci,34756,auto_splonelo_razem_z_kierowca.html http://youtu.be/kfIsZSAi5Gw





