![]()
Podopieczni Jerzego Szafrańca i Zygmunta Woźniczki wrócili do Lubina z pustymi rękoma. W derbowym spotkaniu o jedną bramkę lepsza okazała się ekipa WKS Śląska Wrocław. Miedziowi przegrali 27:26.
Rozgrywający Śląska, Maciej Ścigaj otworzył wynik spotkania. Gospodarze nad wyraz dobrze sprawowali się w obronie. Lubinianie pierwsze celne trafienie zanotowali dopiero w 5. minucie. Wtedy, MKS Zagłębie przegrywało 4:1. Do remisu przyjezdni doprowadzili za sprawą rozgrywającego Faruka Halilbegovicia, w 12. minucie pojedynku. Zawodnik Zagłębia dał rezultat 5:5. Później spotkanie charakteryzowało się szybkimi kontratakami. Obie ekipy grały również twardo w obronie. Do przerwy miedziowi wygrywali 15:16.
Po wznowieniu bramkę na remis zdobył kołowy gospodarzy, Łukasz Jarowicz. Śląsk przez najbliższe minuty dobrze bronił, zaś Zagłębie nie potrafiło się przebić przez silny mur w defensywie. Zresztą to samo można powiedzieć o lubinianach. Gospodarze przez sześć minut rzucili tylko dwa gole. Pojedynek był bardzo wyrównany. Dopiero pod koniec meczu, jedna ze stron odskoczyła na różnicę pięciu goli i utrzymała prowadzenie do ostatniej syreny. Niestety dla miedziowych, była to ekipa Wrocławia. Warto nadmienić, iż gospodarze ostatni celny rzut wykonali w 55. minucie. Zagłębie odrabiało straty, ale ostatecznie przegrało 27:26.
WKS Śląsk Wrocław: Cudić, Prus – Krupa, Kryński, Herudziński, Koprowski, Garbacz, Jarowicz, Miszka, Radojević, Wróblewski, Ścigaj, Białaszek, Telepnev.
MKS Zagłębie Lubin: Małecki, Shamrylo – Michałów, Stankiewicz, Gumiński, Rosiek, Przysiek, Kużdeba, Marciniak, Machashvili, Szymyślik, Halilbegović, Paluch, Czuwara, Nowakowski, Wolski.




